Nieśmiertelne Gry
Inne działy => Offtopic => Wątek zaczęty przez: Dragwen w 20.02.2012, 15:07:33
-
A więc znalazłem ciekawy generator imion:
http://www.chriswetherell.com/elf/ (http://www.chriswetherell.com/elf/)
i
http://www.chriswetherell.com/hobbit/ (http://www.chriswetherell.com/hobbit/)
Każdy się połapie, po prostu wpisujemy własne imię i nazwisko we wskazanym miejscu (Male/Female) i nam tłumaczy.
Dowiemy się, jak brzmi nasze elfickie jak i hobbickie imię.
Moje elfie imię to podobno Amroth Narmolanya, a hobbickie... Orgulas Deepdelver of Brockenborings >.<
-
Tak?
No to teraz uważaj, będziesz miał zabawę na parę dni. :D
http://www.lowchensaustralia.com/names/generators.htm
Wprawdzie nie wszędzie wpisujesz swoje dane, niektóre są losowane, ale może to i lepiej? Z takich wejściowych to widziałam kiedyś taki z Pokemonami... :D
Swoją drogą (tak a propos hobbitów), Tolkien Tolkienem ale nienawidzę angielskich nazw w fantasy! Nie potrafię na to znaleźć jakiegoś uzasadnienia – to chyba kwestia estetyki – ale nie wiem, czy śmiać się czy płakać, gdy co drugie imię brzmi Raven, a o nazwach miast to może lepiej będzie przemilczeć... Grrr...
-
Bo się wyrobił głupi stereotyp wśród ludu :P
Zagraniczne imię/nazwa: Dobre!
Polskie imię/nazwa: Błeeeee
A szkoda.
Back on topic: Me imię elfickie brzmi Dinendal z Nargotrondu :] Hobbickie natomiast Hambut Rogodmuchacz z Waymoot... Wejmut! Też fajnie brzmi ;)
-
Hm, nie odwołuję się tylko do polskiego fantasy oraz graczy, raczej właśnie do ogólnej, światowej konwencji. A tłumaczenie nazw, zwłaszcza dosłowne, nie zawsze wychodzi na zdrowie. Ja bardziej mam na myśli to, że język w fantasy powinien być bardziej... uniwersalny? Nie mówię żeby zaraz tworzyć nowe esperanto i je narzucać – mnie właśnie chodzi o to, by nie narzucać niczego.
Hihi, albo łamana łacina. Też urocze. Od Baldurs Gate po Disciples. Oczywiście to drobna rzecz.
No ale o tym można byłoby mówić godzinami... Niech mi tylko jeszcze ktoś powie, jaka różnica jest między hobbitem a kenderem, to mu nabazgram jakąś teksturkę albo coś... ;)
Nindë Fëfalas / Flora Overhill of Nobottle. O raju, ja nienawidzę przyrody! :P
-
Aerandir Palantír (Elf)/ Ferdirand Bramble of Willowbottom (Hobbit)
.
..
...
Jestem Ferdynandem Palantem! Buck Yeah!
(http://i.neoseeker.com/mgv/574321-Liege/321/64/tumblr_lkhn1wa80e1qhejp9o1_400_display.png)
-
Gdybym miał sobie wybierać elfickie imię, wybrałbym Earendil. Bo brzmi po prostu bajecznie.
Ale zgodnie z generatorem... Elros Mithrandir! Jestem Gandalf! :D
A jako Hobbit, Meriadoc Boffin of Whitfurrows. Mogę jakoś żyć z imieniem "Meriadoc".
A w kwestii angielskich nazw w fantasy, myślę że to po prostu przyjęta współczesna konwencja, wywodząca się z Tolkiena. Już na pewno zachowałbym angielskie nazwy u Hobbitów, które mają być w końcu prostymi, staroświeckimi Anglikami.
(I z tego samego powodu Niziołki na Olamie mają słowiańskie imiona i polsko brzmiące nazwiska - bo ze swoich niziołków zrobiłem lokalnych prostych, tradycyjnych ludków)
-
Kavrala Keyro <3 podoba mi się :D
-
Kavrala Keyro <3 podoba mi się :D
Całkiem spoko, brzmi wrecz STAR WARSowo
-
Lena
-
Mi wyszło Drogo Baggins. :)