Nieśmiertelne Gry

Inne działy => Sprawy organizacyjne => Wątek zaczęty przez: Kalontas w 07.12.2011, 21:11:49

Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 07.12.2011, 21:11:49
Organizując sobie pewne rzeczy związane ze światem fantasy nad którym ostatnio pracuję, zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego tak naprawdę moje RPGi popadały. Najdłużej się trzymała z nich wszystkich Agora i sam właściwie nie wiem czemu - bo sam koncept i jego realizacja były IMHO najsłabsze. Chciałem więc może zapytać ludzi (spośród tutejszych bywalców mogą niektórzy pamiętać nasze potyczki) o to, co ich zdaniem było moim błędem w realizacji tych gier.

Ja osobiście mogę z łatwością wymienić dwa duże błędy:
1) Próbowałem robić z tego film. Najgorzej się to dało we znaki Agorze i gdy niedawno przeglądałem stare wątki Agory, nie mogłem się powstrzymać od facepalmu na to jak tą grę realizowałem. W gruncie rzeczy, wyglądało to tak, że prowadziłem wątek i ja całą prawdziwą akcję robiłem i oczekiwałem komentarzy od graczy, sprowadzając ich do roli kibiców. Żaden rozsądny gracz by na to nie przystał i dlaczego Agorowicze wciąż ze mną grali i nic nie mówili, nie mam zielonego pojęcia.

2) Nagłe napady nieobecności (podczas których gracze chyba korzystali z okazji i zwiewali gdzie pieprz rośnie). Gdy tylko zniknąłem z gry na parę dni, bardzo trudno było ją spowrotem podnieść, a czasem było to wręcz niemożliwe.

3) (Wiem, miały być dwa) Usilnie nakierowywałem grę na walkę, w obu "dużych" grach - na Argonautice wręcz starałem uniknąć wynagradzania graczy za samo gadanie, nie zdając sobie sprawy, że gadanie to najsilniejsza część PBFów.

Czego się nauczyłem z tych błędów? Oprócz tego, że uważam, że koncept i realizacja Argonautici nie była zła (chociaż już zaczynałem ją "filmować", już dawałem graczowi wybór akcji), zaczynam myśleć, że pierwotna, najstarsza Agora była w miarę najlepsza i niepotrzebnie próbowałem zrobić z niej epicką akcję. Próbowałem usilnie zrobić wszystko, i ostatecznie nie zrobiłem nic. Robiłem z PBFu coś, czym on nie jest.

Co gdybym teraz miał organizować taką grę? Przede wszystkim dużo mi do myślenia dał Skyrim i myślę, że to jest niezły punkt do zaczepienia dla PBFu. Skupienie uwagi na eksploracji i interakcjach między postaciami to coś co w grze przez takie medium teoretycznie powinno wyjść najlepiej. I wiecie co - Olam, moja ostatnia kreacja, jako świat młody i niezbadany, świetnie by się na coś takiego nadawał.

Nie jest to zapowiedź ani obiecanka reaktywacji Agory ani nowego PBFa - jest to miejsce, w którym chciałem wymienić zdania na temat tego jak prowadziłem, prowadzę i - ewentualnie - prowadzić będę gry. Jeżeli ktoś się nie zgadza z czymś, co napisałem w tym wątku, lub ma coś do dodania, chętnie każdej opinii wysłucham.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 07.12.2011, 21:48:43
1) Próbowałem robić z tego film. Najgorzej się to dało we znaki Agorze i gdy niedawno przeglądałem stare wątki Agory, nie mogłem się powstrzymać od facepalmu na to jak tą grę realizowałem. W gruncie rzeczy, wyglądało to tak, że prowadziłem wątek i ja całą prawdziwą akcję robiłem i oczekiwałem komentarzy od graczy, sprowadzając ich do roli kibiców. Żaden rozsądny gracz by na to nie przystał i dlaczego Agorowicze wciąż ze mną grali i nic nie mówili, nie mam zielonego pojęcia.

Dla mnie to była odskocznia, podobnie jak inne PBFy.

Cytuj
2) Nagłe napady nieobecności (podczas których gracze chyba korzystali z okazji i zwiewali gdzie pieprz rośnie). Gdy tylko zniknąłem z gry na parę dni, bardzo trudno było ją spowrotem podnieść, a czasem było to wręcz niemożliwe.

Rzucę przykładem: obecnie dogorywa forum Cyberpunk ( http://cyber.mojeforum.net ) głównie dlatego, że co jakiś czas ktoś z przyczyn niezależnych znikał. Pozostali tylko jojczeli albo też znikali na tydzień lub dłużej. Ja próbowałem forum ożywić - wrzucałem reklamy na serwisy ze śmiesznymi obrazkami (miał być tylko kwejk, ale że admin okazał się wredną pizdą, wybaczcie mój klatchiański, i zablokował mi tę możliwość*). Więc na siłę i tak byś nie utrzymał każdego bo czas i obowiązki nie pozwalają. Co innego jakbyś zrobił PBFa w klimatach świecące wąpierze geje, stada wilków bądź na podstawie niszowatego filmu z masą efektów specjalnych (patrz: nagły wysyp fór "Pandora" po premierze przeciętnego fabularnie Avatara) - takie coś jest o dziwo popularne. Miałbyś nalot nastoletnich fanek Zmierzchu/bycia wilkiem albo Na'vi. ;)

Cytuj
3) (Wiem, miały być dwa) Usilnie nakierowywałem grę na walkę, w obu "dużych" grach - na Argonautice wręcz starałem uniknąć wynagradzania graczy za samo gadanie, nie zdając sobie sprawy, że gadanie to najsilniejsza część PBFów.

Poza ciekawymi eventami. Każdy lubi ciekawe eventy. ;]

Zaś ze swoich spostrzeżeń:
- za dużo postaci w Agorze i robienie sztucznego tłoku. Część fabuły, sam musisz przyznać, w zasadzie pisałeś sam dla siebie. W Argo pewnie też by się stało, ale jak już mam coś sugerować - bierz przykład z innych PBFów i pozwalaj na 2-3 postacie na gracza;
- liniowość. Tak, była wymieniona. Na Agorze było wiele wątków dla każdej postaci lecz na dłuższą metę ograniczały się one później do wspomnianej "filmowości" i "epickości". Narzucone z góry ciągłe tempo i schemat gadanie-lanie-gadanie-lanie stały się później nużące... Ale przyznaję się, odpisywałem w większości dlatego bo zżyłem się ze swoimi postaciami oraz czekałem na coś nietypowego w fabule. Chociażby na dzień leniuchowania w Zakazanym Mieście ;);
- duża znajomość starych bywalców. Co mam na myśli? W Agorę graliśmy grupą "weteranów" jeszcze z czasów Olimpu. Dobrze się znaliśmy i gadaliśmy ze sobą w taki sposób, który mógł nowych graczy odstraszyć. Chociaż to bardziej już moja wyobraźnia może tak mówić.
- nie wiem co jeszcze dodać, a że w głosowaniu mamy Batmana to ja rzucam kocimi 11 Doktorami. ;3
(http://lolmart.com/files/2011/11/TheDoctors_slidedeck1.jpg)

To w zasadzie tyle co mam do dodania. Tako rzekłem ja.

* - Jakby to kogoś interesowało: czemu nazwałem admina kwejka tak, a nie inaczej?Long story short, nie stosuje się do własnego regulaminu. Wielokrotnie widywałem w tamtejszej poczekalni reklamy gier PBF, jakiejś strony z "darmowymi" kluczami do CSa 1.6 czy reklamy innych serwisów pokroju kwejka. Te ostatnie trafiają też na główną i to mnie wtedy wkur...o, że ja dostaję bany za próbę ratowania wyżej wspomnianego forum podczas gdy jakiemuś kolesiowi/kolesiówie robiącej dokładnie to samo co ja uchodzi to na sucho.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 01:05:23
O przeroście postaci sam już wspominałem tak pod koniec Agory jak i w trakcie planowania Argonautici, i mówiłem, że wiem jak poważny to był błąd.

Ta liniowość i "pisanie wątków dla samego siebie" to naturalna konkluzja tej "filmowości" - próbowałem z tego robić film zamiast gry dla wielu ludzi.

Czy więc jest według ciebie jakaś szansa na poprowadzenie z sukcesem takiej gry i czy moje sugestie z powyższego posta mogą coś zmienić?
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 10:27:57
Jakby na probe Agore uczynil gra z bardziej otwartym swiatem w sensie zrobienia kilku poddzialow odpowiadajacych miastom np. greckim z okresu antyku i dopiero w tym robic eventy to IMHO warto sprobowac. Czemu tak? Bo z takim schematem spotkalem sie na wiekszosci for PBF (Purgatory, Cyber, Parasite, Bogowie Dzisiaj - prawda, popadaly co do jednego ale to moim zdaniem wierzenie w klikanie top list i opieranie na nim reklamy forum). Jak chcesz pare uwag co do czegos takiego to daj znac. ;)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 08.12.2011, 12:06:41
Wiesz Kalontasie, że nie śledziłem zbyt dokładnie "życia" ani Agory, ani Argo. To co przychodzi mi na myśl, może więc być całkowicie błędne... Lub też udarzać w sam sens gier tego typu... Otóż:
1) Po rozpoczęciu przygody trudno było (jeżeli w ogole możliwe) nowemu użytkownikowi wejść do gry.

- duża znajomość starych bywalców. Co mam na myśli? W Agorę graliśmy grupą "weteranów" jeszcze z czasów Olimpu. Dobrze się znaliśmy i gadaliśmy ze sobą w taki sposób, który mógł nowych graczy odstraszyć. Chociaż to bardziej już moja wyobraźnia może tak mówić.
2) Też o tym pomyślałem.

Jakby na probe Agore uczynil gra z bardziej otwartym swiatem w sensie zrobienia kilku poddzialow odpowiadajacych miastom np. greckim z okresu antyku i dopiero w tym robic eventy to IMHO warto sprobowac.
Dobry pomysł.

3) (cały czas podkreślam, że mogę mówić bez sensu) Jeżeli GameMaster znika to gra nie może się toczyć, może jeżeli byłoby ich dwóch, albo nawet więcej. Wtedy każdy dostałby po jednym mieście (rozwinięcie pomysłu KazuaRa) czy coś w tym stylu. Forum byłoby żywsze. Oczywiście tacy GameMasterzy musieli by się dobrze znać i nieustannie komunikować ze sobą (pewnie potrzebna byłoby jakaś hierarchia by rozstrzygać spory).

Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 12:25:30
Jakby na probe Agore uczynil gra z bardziej otwartym swiatem w sensie zrobienia kilku poddzialow odpowiadajacych miastom np. greckim z okresu antyku i dopiero w tym robic eventy to IMHO warto sprobowac. Czemu tak? Bo z takim schematem spotkalem sie na wiekszosci for PBF (Purgatory, Cyber, Parasite, Bogowie Dzisiaj - prawda, popadaly co do jednego ale to moim zdaniem wierzenie w klikanie top list i opieranie na nim reklamy forum). Jak chcesz pare uwag co do czegos takiego to daj znac. ;)

O czymś w pewnym sensie podobnym myślałem, tyle że już nie używałbym autentycznej antycznej Grecji, a mojego własnego świata fantasy (którego części są oparte na mitologii greckiej, ale ma też kraje z wieloma różnymi inspiracjami). Tak jak mówiłem, zainspirowany Skyrimem postanowiłem postawić na eksplorację świata, który jest w większości wciąż niezbadany i dziki, oraz (to już własny wniosek z początków Agory) na interakcję między postaciami.

Postawienie większej ilości GMów to też z pewnością rzecz, którą bym wprowadził.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 15:28:37
3) (cały czas podkreślam, że mogę mówić bez sensu) Jeżeli GameMaster znika to gra nie może się toczyć, może jeżeli byłoby ich dwóch, albo nawet więcej. Wtedy każdy dostałby po jednym mieście (rozwinięcie pomysłu KazuaRa) czy coś w tym stylu. Forum byłoby żywsze. Oczywiście tacy GameMasterzy musieli by się dobrze znać i nieustannie komunikować ze sobą (pewnie potrzebna byłoby jakaś hierarchia by rozstrzygać spory).

Oke, to mi dajecie posadę najwyższego i wszyscy będą zadowoleni. ;D <joke> Zaś tak na poważnie to ustalanie hierarchii za dobrze by nie wyglądało, bo ktoś by się na pewno sapał "dlaczego ja podlegam komuś innemu skoro jestem lepszy?". Nieee. Tutaj to mogę zasugerować zarządców miast jako profesję postaci gracza, zaś GM ustawić na równo - między sobą mogą jakieś ważniejsze kwestie forum ustalać, ale jeden drugiemu nie wpieprza się w event nieproszony "bo Twój pomysł na fabułę jest z du wzięty i ja to przejmuję bo lepiej poprowadzę". Do tego zamiast każdemu nadawać rangę MG można by zrobić jedno konto o takiej nazwie i każdy kto chce GM-ować dostaje do niego hasło i z niego ma prawo pisać jako prowadzący fabułę.

Hm... Jeszcze teraz mogę tak zawczasu powiedzieć, że patent z podczepianiem konta pod konto jak było na Agorze na większą skalę nie byłby warty zachodu. Dużo roboty z tworzeniem i uzupełnianiem kolejnych profili...

Tak jak mówiłem, zainspirowany Skyrimem postanowiłem postawić na eksplorację świata, który jest w większości wciąż niezbadany i dziki, oraz (to już własny wniosek z początków Agory) na interakcję między postaciami.

Fus Ro Dah all the things! ;D Brzmi kusząco.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 15:46:52
Mój pomysł na załatwienie "wielu GMów"? Wyznaczani by byli "egzarchowie" (słudzy Słonecznej Królowej, boginii słońca i głównej siły dobra na Olamie), którzy mieli by jeden kraj pod swoją opieką i mieli by prowadzić tam wątki w wypadku nieobecności GMa (tj. mojej), lub jako główni "opiekunowie" kraju - gdzie ja bym ich tylko nazdorował. Nie byłoby żadnego "twój wątek jest z d*, więc ja przejmuję", bo egzarcha mógłby po prostu usuwać posty takiego jegomościa (moderator działów kraju) i ostatecznie zgłosić go do mnie, żeby zablokować mu dostęp do danego działu, gdyby przesadził.

Dokładniejsza interpretacja tego "wyskyrimowania" gry - istniałby dla każdego "główny wątek" na jeden kraj, którym można się zająć na poziomach heroicznych (1-10) oraz szersze wątki na poziomie paragona (11-20), oraz w końcu główny wątek światowy na epicki poziom (21-30), ale tak jak w Skyrim, nie byłoby żadnego przymusu na prowadzenie tego wątku ponad własnymi akcjami, a schodzenie w jakąś niezbadaną dzicz byłoby wynagradzane - poprzez znajdowanie archeologicznych informacji o niezbadanych kulturach, zdobywanie rzadkich i magicznych przedmiotów i surowców, i w końcu pobocznymi wątkami, które byłyby dopasowywane pod gracza i miejsce, które "odkopał". Historia każdego gracza byłaby niezależna od pozostałych (nawet jeśli obaj prowadzą główny heroiczny wątek w Tang), ale oczywiście kilku graczy mogło by połączyć siły jeśli są na tym samym etapie tego samego wątku, lub chcą razem zacząć nowy (np. podróżując daleko na północ od Tang - w krainy o których nic nie wiadomo).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 15:59:21
Fus Ro Dah all the things? :E

Czyli pokrótce mówiąc, Twój pomysł na GMa to zarządca danego działu-miasta piszący jako każdy NPCek, od chłopa po enchantera broni?
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 16:33:38
Generalnie, tak. Moja dawna rola podzielona na kraje.

EDIT: A'propos wilkołaków, wampirów i Na'vi dla gównażerii - ponieważ tworząc Olam opieram się na systemie D&D 4e, pojawią się rasy Vryloków (niby-wampiry, które mają wszystkie zalety wampirów, ale żadnych wad - i pewnie się błyszczą na słońcu) i "Shifterów" (którzy są pół-wilkołakami, które wyglądają trochę jak brązowe Na'vi). O ile gracze, którzy by wybierali takie opcje będą swoje błyszczące strzygi trzymać we własnych lekko pachnących nekrofilią wątkach, nie będę miał nic przeciwko nim - bo i raczej nie interesowali by się łotrzykiem kenku, który przybył na Ustr by zdobyć od Goliatów Mohirocee jakiś artefakt.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 18:10:36
Źle mnie zrozumiałeś. Nie wilkołaki tylko wilki - grupa zbiera się na forum i udaje wilki.

bo i raczej nie interesowali by się łotrzykiem kenku, który przybył na Ustr by zdobyć od Goliatów Mohirocee jakiś artefakt.

Nie zrozumiałem. Mój przeżarty kucykami mózg załapał tylko 3 słowa. xD Coś bardziej konwencjonalnego w rasach masz?
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 18:24:55
Na wilki już nic nie poradzę.

Śpieszę z wyjaśnieniami słów:
Kenku = mały, krukowaty - trochę jak Kutkhidzi, którzy od czasu do czasu byli na starej Agorze, ale mały i nie demoniczny
Ustr = kontynent na zachodzie
Goliat = wielki facet, tzw. pół-gigant
Mohirocee = zbiorowa nazwa na plemiona, które Goliaci założyli na wschodzie Ustru
A ras, już tradycyjnie, na Olamie jest cała masa.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 18:36:14
Goliata akurat załapałem. ;]

A ras, już tradycyjnie, na Olamie jest cała masa.

Dorzuć istoty zmutowane choćby wirusem FEV i mogę grać. 8)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: ziemek8 w 08.12.2011, 19:38:30
Oke, to mi dajecie posadę najwyższego i wszyscy będą zadowoleni. ;D <joke> Zaś tak na poważnie to ustalanie hierarchii za dobrze by nie wyglądało, bo ktoś by się na pewno sapał "dlaczego ja podlegam komuś innemu skoro jestem lepszy?". Nieee. Tutaj to mogę zasugerować zarządców miast jako profesję postaci gracza, zaś GM ustawić na równo - między sobą mogą jakieś ważniejsze kwestie forum ustalać, ale jeden drugiemu nie wpieprza się w event nieproszony "bo Twój pomysł na fabułę jest z du wzięty i ja to przejmuję bo lepiej poprowadzę". Do tego zamiast każdemu nadawać rangę MG można by zrobić jedno konto o takiej nazwie i każdy kto chce GM-ować dostaje do niego hasło i z niego ma prawo pisać jako prowadzący fabułę.
Chodziło mi bardziej o spory dotyczące atrybutów świata. Jeden GM nie może dopuszczać czegoś czego inny zabrania (np. latające smoki i krasnoludy w jednym mieście, a w drugim świat, w którym czegoś tekiego nie ma - oczywiście to bardziej skrajny przykład, ale podobne nieporozumienia mogą występować).

Historia każdego gracza byłaby niezależna od pozostałych (nawet jeśli obaj prowadzą główny heroiczny wątek w Tang), ale oczywiście kilku graczy mogło by połączyć siły jeśli są na tym samym etapie tego samego wątku, lub chcą razem zacząć nowy (np. podróżując daleko na północ od Tang - w krainy o których nic nie wiadomo).
(Techniczne rzeczy, więc raczej mało istotne teraz, ale...) W jednym wątku historia kilku ludzi, którzy nie wchodzą w interakcję (przeskakiwanie od jednego do drugiego)? (w dłuższym okresie czasowym miałoby to sens - wątek sobie stoi nieruszany - ktoś sobie wskakuje do tego wątku ("do tego miejsca") i toczy historię; ale na początku pewnie wielu chciałoby wskoczyć jednocześnie)

O ile gracze, którzy by wybierali takie opcje będą swoje błyszczące strzygi trzymać we własnych lekko pachnących nekrofilią wątkach, nie będę miał nic przeciwko nim - bo i raczej nie interesowali by się łotrzykiem kenku, który przybył na Ustr by zdobyć od Goliatów Mohirocee jakiś artefakt.
Rozumiem, że to była pewna hiperbolizacja ( ;) ), ale dla pewności zapytam - nie masz pomysłu na jedną grę łączącą całkiem różne światy?
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 19:49:35
1) W trakcie gdy egzarcha by obejmował jakiś kraj, dostawałbym ode mnie wiadomość z wyszczególnieniem informacji o jego kraju, o jego mieszkańcach, o wydarzeniach, które się dzieją lub mogą tam dziać itp. Nie powinno być więc konfliktów na tle fabularnym. W wypadku gdyby do jakiegoś doszło, ja bym i tak wszystko obserwował i interweniował.

2) Mówiąc tu o wątkach miałem na myśli "plot", a nie "thread". Tj. jeśli obaj gracze by się zajmowali wątkiem heroicznym w Jinto (powiedzmy, odkrycie prawdy o Oni), mieliby osobne ciągi wiadomości (np. "Oni żyją / Vreeg" i "Oni żyją / Pride"), ale mniej więcej te same wydarzenia - zmienione przez ich wybory dialogu i akcji. Gdyby potem ci przykładowi Vreeg i Pride chcieliby połączyć siły, dodano by wątek "Oni żyją / Vreeg & Pride", w którym kontynuowaliby akcję z uwzględnieniem tego, jak obaj rozegrali swoje części.

3) Różne światy? Gra, którą teraz mam na myśli toczyłaby się na Olamie, świecie, który ostatnio opisuję na Agorze za zasłoną panelu administracji. Ponieważ jednak każdy gracz miałby pełną kontrolę nad tym, które wątki kiedy realizuje, taki błyszczący wampirek mógłby być całkowicie niezależny od poważnego bohatera - jeśli o tym mówiłeś.
EDIT: I oczywiście, jak wspominałem, jeden wątek epicki, który można podjąć po poziomie 20 i zakończeniu swojego wątku heroicznego i paragonowego, i który jest ten sam dla każdego (wyłączając zmiany, do których gracz doprowadzi w trakcie samego wątku swoimi akcjami, oczywiście).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 20:29:48
3) Różne światy? Gra, którą teraz mam na myśli toczyłaby się na Olamie, świecie, który ostatnio opisuję na Agorze za zasłoną panelu administracji. Ponieważ jednak każdy gracz miałby pełną kontrolę nad tym, które wątki kiedy realizuje, taki błyszczący wampirek mógłby być całkowicie niezależny od poważnego bohatera - jeśli o tym mówiłeś.
EDIT: I oczywiście, jak wspominałem, jeden wątek epicki, który można podjąć po poziomie 20 i zakończeniu swojego wątku heroicznego i paragonowego, i który jest ten sam dla każdego (wyłączając zmiany, do których gracz doprowadzi w trakcie samego wątku swoimi akcjami, oczywiście).

Żadnego miasta ludzi używających maszyn da Vinciego sąsiadujących z jeźdźcami dinozaurów? ;<
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Haspen w 08.12.2011, 20:38:18
3) Różne światy? Gra, którą teraz mam na myśli toczyłaby się na Olamie, świecie, który ostatnio opisuję na Agorze za zasłoną panelu administracji. Ponieważ jednak każdy gracz miałby pełną kontrolę nad tym, które wątki kiedy realizuje, taki błyszczący wampirek mógłby być całkowicie niezależny od poważnego bohatera - jeśli o tym mówiłeś.
EDIT: I oczywiście, jak wspominałem, jeden wątek epicki, który można podjąć po poziomie 20 i zakończeniu swojego wątku heroicznego i paragonowego, i który jest ten sam dla każdego (wyłączając zmiany, do których gracz doprowadzi w trakcie samego wątku swoimi akcjami, oczywiście).

Żadnego miasta ludzi używających maszyn da Vinciego sąsiadujących z jeźdźcami dinozaurów? ;<

Żadnego miasta goblinów walczących o przetrwanie przeciwko hordzie żądnych zielonych flaków ludzi kierowanych przez fanatyków światła i sprawiedliwości? ;<
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 21:11:26
Żadnego miasta ludzi używających maszyn da Vinciego sąsiadujących z jeźdźcami dinozaurów? ;<

Szalonymi maszynami to zajmują się gnomy z Luanglii - i mają większy problem niż dinozaury, a mianowicie wegepigmeje.

Ludzie? Większość ludzi nie wyznaje żadnej światłości, a panteon bogów mieszkających na szczycie góry Erberus. Sama rasa ludzka jest tu dość mało znacząca - rolę wszechobecnej rasy i władców najpotężniejszych państw na Olamie mają Nefilimowie, skrajnie ateistyczni potomkowie anioła i demona.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 21:16:28
Gnomy? A co z mutantami? ;<
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 21:19:14
Ee... Genasi chyba podpadają pod mutantów, bo to humanoidy przesycone energią żywiołów. ;]
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 21:21:38
E nie. Mówię o mutancie powstałym z mieszanki bloku stali, człowieka, psa oraz wirusa wymuszającego przyspieszoną ewolucję. ;]
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 21:27:47
T'aaa... Większość standardowych ras z obecnej edycji D&D, plus moje własne dodatki (przede wszystkim, Nefilimowie, Remici, Qirinale i Quetzinowie).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 21:30:18
To może chociaż coś na wzór renesansu z wykorzystanymi w praktyce pomysłami Leonarda da Vinci? ;<
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 22:14:51
Architekturę i nieco filozofię nowożytną używają Nefilimowie - ale na Vinci-owate wynalazki największy potencjał mają gnomy.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 22:17:20
Architekturę i nieco filozofię nowożytną używają Nefilimowie - ale na Vinci-owate wynalazki największy potencjał mają gnomy.

Czyli technologicznie tylko karyple? ;<
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 22:22:03
Technologicznie tylko "karyple" - większość świata woli konwencjonalną magię, a nie nieprzewidywalną technologię - chociaż ta magia jest na tyle rozwinięta, że skutecznie technologię zastępuje - np. na najwyżej położone latające wyspy Taino przeniesie cię nie napędzana na parę winda, ale czarodzieje, którzy rzucają na ciebie zaklęcie unoszące cię w górę - a zamiast telegrafów, masz magiczne lustra.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 22:24:56
Technologicznie tylko "karyple" - większość świata woli konwencjonalną magię, a nie nieprzewidywalną technologię - chociaż ta magia jest na tyle rozwinięta, że skutecznie technologię zastępuje - np. na najwyżej położone latające wyspy Taino przeniesie cię nie napędzana na parę winda, ale czarodzieje, którzy rzucają na ciebie zaklęcie unoszące cię w górę - a zamiast telegrafów, masz magiczne lustra.

E tam, wolę kuszę na bombowe bełty i elektryczny hamaxe. ;]
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 22:33:16
A nikogo innego z dawnych graczy Agory tutaj nie ma? Spodziewałem się, że ktoś odpowie na maila, którego rozesłałem z powiadomieniem o tym wątku.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 08.12.2011, 22:35:08
KajSztof pisze. A przynajmniej próbuje coś wyskrobać w tym momencie, bo mu przeszkadzam trochę.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KajSztof w 08.12.2011, 22:53:22
1) Próbowałem robić z tego film. Najgorzej się to dało we znaki Agorze i gdy niedawno przeglądałem stare wątki Agory, nie mogłem się powstrzymać od facepalmu na to jak tą grę realizowałem. W gruncie rzeczy, wyglądało to tak, że prowadziłem wątek i ja całą prawdziwą akcję robiłem i oczekiwałem komentarzy od graczy, sprowadzając ich do roli kibiców. Żaden rozsądny gracz by na to nie przystał i dlaczego Agorowicze wciąż ze mną grali i nic nie mówili, nie mam zielonego pojęcia.
Cóż... Może dlatego, że my nie byliśmy "rozsądnymi graczami", tylko starymi znajomymi z Olimpu? ;) Nie oszukujmy się - to stara olimpijska klika była kręgosłupem Agory takiej jaką znaliśmy. Słusznie zauważyłeś, Kal, że nasze postacie były w zasadzie kibicami tej elity kierowanej przez Ciebie. Rzucało się w oczy zawsze to, że jeśli trzeba było rozwiązania problemu, to robił to właśnie jeden z Twoich herosów, a reszta graczy po prostu patrzyła na to i pisała na czerwono jak to ich postać jest zdziwiona tym, co kalontasowy heros zrobił. Taka prawda, ale szczerze? Nie przeszkadzało mi to. :) Fakt faktem, że jeśli na przykład moja postać miała zrobić coś niezwykłego, to trzeba było z Tobą długo o tym rozmawiać i to na długo przed realizacją tego pomysłu. Tak właśnie wyglądała kwestia tego, że Theophoros pokonał Aresa (chyba w Delos to było). Tak czy owak, nas tam trzymał chyba klimat. Przecież byliśmy (ba, jesteśmy) weteranami nieistniejącego już serwisu o Zeusie, zatem możliwość zrobienia postaci (która powinna być zmyślona, ale nie oszukujmy się - każdy z nas jak najbardziej starał się utożsamić z własnym bohaterem), która będzie sobie żyła w greckim mieście (początkowy zamysł) kipiącym wprost mitami, gdzie pośród nas będzie Herakles - rany, to jest coś! A gdy z początkowego planu stałego siedzenia w mieście powstała wyprawa - to już było po prostu wspaniałe. To co nas połączyło w tym bujnym internecie - mity greckie - było teraz wśród nas. Wprawdzie postaci graczy były tylko pionkami, ale przecież pionek też bierze udział w rozgrywce szachowej, czyż nie?

2) Nagłe napady nieobecności (podczas których gracze chyba korzystali z okazji i zwiewali gdzie pieprz rośnie). Gdy tylko zniknąłem z gry na parę dni, bardzo trudno było ją spowrotem podnieść, a czasem było to wręcz niemożliwe.
To była nieraz tragedia, gdy nie było Ciebie, a lud chciał grać. Dochodziło do tego, że zabawa na Agorze stała się wręcz czymś automatycznym - uruchamiam komputer, to zajrzę na Agorę i coś napiszę. W związku z brakami tego odpisywania, zaglądało się rzadziej, aż w końcu wraca GM, ale gracze zniknęli. Cóż... Smutna prawda. Tak czy owak, zauważ, że gdy przychodzili i odchodzili nowi gracze, to nic wielkiego się nie działo, ale gdy znikał ktoś z dawnego Olimpu, to gra przestawała tracić tempo. Chyba to właśnie przez to "złamanie kręgosłupa" Agora upadła. Było kilka prób jej reaktywacji, ale zawiodły i świetności pierwszej Agory nie szło już odbudować.

I wiecie co - Olam, moja ostatnia kreacja, jako świat młody i niezbadany, świetnie by się na coś takiego nadawał.
Jedni na to pójdą, inni nie. Ja bym nie poszedł. dlaczego? Jest to TWÓJ świat, dla mnie obcy. Ciężko byłoby mi stworzyć tam postać nie będąc zbytnio obeznanym z tym wszystkim, bo aby przybliżyć komuś świat, nie wystarczy napisać kilku artykułów, Kalontas. Minimum to wręcz książka. Z doświadczenia wiem, że to bywa bolesne. Przy tworzeniu postaci do systemu Azeroth miałem wiele problemów - znałem fabułę raptem do WarCrafta 3 bez dodatku, zatem świat w którym miałem być był mi po prostu obcy. Wiele siedziałem na WoWWiki i innych stronach, ale co mi to dało? Bardzo niewiele. Dopiero gdy sam zagrałem w WoWa, to pojąłem ten świat, ale nasz Azeroth już wtedy nie istniał. Z drugiej strony niewiele osób będzie grało w WoWa PBF, gdy mają tego prawdziwego, prawda? Swoja drogą, był to pomysł fajny, ale znów tylko dla naszej kliki, czy osób nie chcących grać na prywatnych serwerach, a nie mających pieniędzy na doładowanie konta na Battlenet. Mnie samemu bardziej odpowiada to co było przedstawione na Agorze - nasz świat, nasza Ziemia, ale kipiąca mitami. To jest przecież NASZ świat, NASZ faktyczny świat. ;)

Nie jest to zapowiedź ani obiecanka reaktywacji Agory ani nowego PBFa - jest to miejsce, w którym chciałem wymienić zdania na temat tego jak prowadziłem, prowadzę i - ewentualnie - prowadzić będę gry. Jeżeli ktoś się nie zgadza z czymś, co napisałem w tym wątku, lub ma coś do dodania, chętnie każdej opinii wysłucham.
Reaktywacja Agory... To byłoby wedle mnie fantastyczne, ale cóż... Trzeba by odszukać garść zapaleńców jak za dawnych lat. Mnie samego czasu na to nie starcza. Miałem dawniej wiele planów, szczególnie odnośnie Cesarza, na które już wtedy zabrakło mi czasu i chyba samych chęci (powód zatrzymam dla siebie). Na Archeosie dalej tytularnie jestem Archontem, jednak nawet i na to braknie mi czasu i co najważniejsze - motywacji. Dla mnie dobre czasy to był Olimp, były to czasy, gdy chodziłem jeszcze do gimnazjum i miałem bardzo dużo wolnego czasu, który mogłem przesiedzieć przy tej stronie.  Poszedłem do liceum, w tym czasie z Olimpu został już tylko Archeos i dział w n-gry, a ja z braku czasu pozostałem już tylko na Archeosie. Na n-gry przecież raptem trochę pogadałem przy pierwszych sprawach organizacyjnych i to tyle - dziś nawet zauważyłem, że moje konto zostało jakiś czas temu usunięte. :D Teraz jestem na studiach i wiem tylko tyle - czasu jeszcze mniej niż w liceum, dlatego też na Archeosie jestem Archontem-widmo. Przykre, ale cóż... Wiem tylko jedno: klikę z Olimpu znam od gimnazjum, to kawał mojego życia. Dochodzimy do tego, że mogę powiedzieć - "wychowałem się z Kalontasem i KazuaRem na stronach Ziemka" i to mnie trochę poruszyło. Swoją drogą ten element jest aż zbyt osobisty, ale niech się tutaj pojawi. ;) Swoje zdanie na temat Twojego prowadzenia określiłem i choć nie napisałem z całą pewnością wszystkiego, to przynajmniej jako-tako określiłem swoje stanowisko. Piszesz też, że będziesz prowadził gry, zatem powiem tak - nie będę miał raczej czasu aby się w to bawić, ale z całą pewnością, ot tak z czystej ciekawości bym lubił sobie tam zajrzeć i zobaczyć co tez Kalontas tworzy i czy nadal jest w formie jak za dawnych lat. ^^

No dobra... Tę wiadomość pisałem 5 razy, za każdym razem wymazywałem go i pisałem odnowa. Najchętniej zrobiłbym kolejny raz to samo, ale 6 raz nie będę już pisał. Widać stary Kaj dawno na forum nie pisał i zapomniał jak to się robi. :D Tak stary już ten KajSztof, że już nawet tego nicka z gimnazjalnych lat nie używa...
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 08.12.2011, 23:27:36
A teraz głupio to się czuję ja, bo nie mam nic do powiedzenia na to tak naprawdę - wszystko to bardzo słuszne uwagi, na które zbyt wiele nie poradzę.

To trochę smutna sytuacja, bo wciąż jest we mnie ten "ogień demiurga" - twórcy światów, który pragnie zobaczyć swoją kreację w ruchu, pełną życia i inspiracji - ale rzeczywiście faktem jest, że dużą siłą napędową Agory była ta stara klika.

Czy twoim zdaniem, Kaj, jest szansa na to, że jakoś się taką grę (jak wyżej opisaną) poruszy? Że zbierze się nową ekipę, która się razem zżyje? Czy moje pomysły mają w ogóle szansę na ponowne poruszenie jakichś ludzi? Jeśli tak, to co musiałbym twoim zdaniem zrobić?
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Pandorica w 09.12.2011, 00:00:58
Może i nie powinnam za dużo mieć tu do powiedzenia bo bardzo krótko byłam tylko na Argonautice ale pamiętam jedno, że Argonauticę zabiła twoja nieobecność. Oczekiwałam w pewnym momencie na dalszą akcję i tam juz się nic działo kiedy przestałeś pisać. Inni też od razu zamilkneli. To jest mój kawałek ode mnie.

Inna gra? Nie wiem. W zwykłe DynDy i inne pokręceństwa rzadko zaglądałam. Jak mnie ktoś przekona jakąś ciekawą opcją :P

(ale BTW tymi opisami na początku wątku nie zachęcasz nowych graczy :P)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KajSztof w 09.12.2011, 00:10:41
Że zbierze się nową ekipę, która się razem zżyje?
No właśnie - która się zżyje. Przy rozpoczynaniu zabawy na Agorze my już byliśmy zżytą grupą. ;)

Cóż, Kal, jak dawałeś upust swojej wyobraźni na Agorze, to faktycznie tworzyłeś coś ciekawego. W mitologię plecione elementy Lovecrafta, czy aluzje i odniesienia do Doctora Who. Są to kompletnie nie moje klimaty, ale - kurde - wkręciłem się w to. Pokazywałeś nieraz, że masz pomysły. Pokrętne, dziwne pomysły, które potrafiłeś "sprzedać" i myśmy w to grali. Zabrzmi to zabawnie, ale taka jest prawda - my byliśmy postaciami w Twoim świecie. Jak to skomentuję? Krótko: świetna robota, Mistrzu Gry. :) Nie mniej nie spocznij mi tutaj na laurach. Pochwaliłem, ale to tyle pochwał - przejdźmy dalej. Otóż postacie tworzone przez graczy - musisz dać im jakieś szersze pole do manewru. Theophoros był zdolnym medykiem, ale szczerze, to chyba nikogo nie wyleczył. Padł nam kiedyś ciężko ranny Laertes, Theophoros podbiegł do niego chcąc mu pomóc, ale blok ze strony GMa, bo plany inne i koniec końców ten niebieski czteroręki Siwaita (nie pamiętam jak miał na imię) używa swojego potężnego skilla, który leczy wszystkich wokół włącznie z Laertesem i klęczącym obok Theophorosem (uznałem, że Theo doznał ozdrowienia wątroby i skończyła się jego kariera alkoholika). Niby fajnie, ale mógł już się ten nieszczęsny generał koryncki zająć ojcem Odysa - GM powinien być bardziej elastyczny i dostosowujący się do graczy, Kal. Zauważ - tu nie było tak, że gracze dostosowywali się do GMa, a GM do graczy, tylko praktycznie zawsze, to my dostosowywaliśmy się do Ciebie. Było po prostu widać, że masz w ręku scenariusz tego filmu i robisz wszystko tak jak sobie ustaliłeś, a my mieliśmy tylko mętnie naszkicowany plan i w zasadzie niezbyt wiedzieliśmy co robić, aby trzymać się tego scenariusza, którego nie znaliśmy. To był chyba ten największy mankament. Tak czy owak wykreowałeś mroczny świat w naszym świecie pełnym mitów i to mnie bardzo przyciągało do Agory. Masz bardzo fajne pomysły do realizacji na tego typu grach, jednak jakbyś znów tworzył scenariusz, to musi być on bardziej elastyczny i pamiętaj właśnie o tych relacjach gracz-GM, GM-gracz. No tak... I więcej inwencji z Twojej strony niech spocznie na postaciach graczy, zaadaptuj je wręcz, no. :D Zobacz: w krainie krasnoludów, gdzie trafiliśmy poprzez dziurę w podłodze zamku w Tirynsie, była bitwa. Theophoros - generał, osoba charyzmatyczna - szykuje się do szarży wśród zbiorowiska sojuszniczych wojowników (NPC), cośtam krzyczy do ogółu i zaczyna nacierać, a ja kierując poczynaniami koryntczyka co? Musiałem się prosić, aby GM łaskawie wysłał za Theophorosem tę garść krasnali co stała przy nim, co to ich poruszyła jego charyzma, lub po prostu "ktoś obok mnie ruszył do ataku, to ja też ruszę!". Weź to tez pod uwagę. ;)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 09.12.2011, 00:14:32
(ale BTW tymi opisami na początku wątku nie zachęcasz nowych graczy :P)

Bo nie do tego są przeznaczone. Mają one mi pomóc w ustaleniu tego, co robiłem dobrze i źle - by na przyszłość nie powtarzać tych błędów. Marketing się zaczął robić dopiero, gdy KazuaR zaczął wypytywać o szczegóły nt. Olamu.

Kaj, wszystkie sugestie z twojego drugiego posta to element tej "filmowości" - i wiem, że to był straszny błąd, który w ewentualnych przyszłych grach na pewno bym wyeliminował. Tak jak mówiłem, Skyrim. Nie trzymać gracza za lejce na torze, ale pozwolić mu ganiać gdzie dusza zapragnie.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 09.12.2011, 00:18:03
Marketing się zaczął robić dopiero, gdy KazuaR zaczął wypytywać o szczegóły nt. Olamu.

Tak, a teraz to na mnie wina spada bo śmiałem zapytać o kierowanie NPCkami w miastach. xD
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 09.12.2011, 14:25:15
Chciałem jeszcze zabrać głos w kwestii konieczności "wyczytywania" niewiadomo ile przed rozpoczęciem gry w tym nowym świecie - Olam jest konstruowany jako świat nowy i niezbadany, więc praktycznie wszystko co byłoby konieczne do przeczytania to ogólna geneza i opis świata, oraz podstawowe informacje o twoim kraju - bo twoja postać nie musi wszystkiego wiedzieć o innych krajach na całym świecie. Używając porównania KajSztofa do WC3, to jest tak jakby się uruchomiało tego WC3 poraz pierwszy - ty bierzesz udział w pierwszych publikowanych wydarzeniach tego świata i to ty tworzysz jego historię - bo jest to świat tak młody.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 09.12.2011, 20:43:40
Aha. Najs przykład. Ciekawe, co Nan doda od siebie. ;]
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Nan w 10.12.2011, 12:04:51
Zacznę od tego, co bym zmienił w nowej grze w porównaniu do Agory, w sumie tylko powtórzę to co zostało powiedziane na początku:
-mniejsza ilość NPCów, które szybko przejęły prowadzenie fabuły i gracze za bardzo nie mieli nic do powiedzenia oprócz komentarza. Specjalnie mi to nie przeszkadzało, ale czasem działało na nerwy.
-bardziej elastyczna fabuła, i tu jako pierwszy przykład przyszła mi ta sama sytuacja co KajSztofowi ;D. Myślałem, że Laertes zginie śmiercią bohatera i przyjaciele wyprawią mu godny pogrzeb, a tu wbił wieloręki i puch! rana zagojona. Mile widziałbym większy wpływ zdarzeń losowych i rzutów kostką, np. jak od rzutu kostką postać potrzebna do wykonania questa otrzymuje cios krytyczny to może zginąć, a nie z wszelkich opresji ratuje ją boska interwencja bo jest potrzebna do zadania. Wtedy daje nam to pole do popisu bo musimy wymyślić plan awaryjny i gracze mogą poczuć, że naprawdę mają wpływ na historię kontynentu. No i oczywiście dodaje to grze nieprzewidywalności.

Jeszcze parę słów o Olamie. Pomysł fajny i ciekawy, ale... gdzieś już to widziałem. Gnomy uwielbiające technologię, elfy (zapewne mistrzowie łucznictwa), krasnoludy (przodujący w kowalstwie) itp. Już mi się trochę znudziły oklepane schematy które figurują w 80% uniwersów. Wiem, jest to opinia na temat o którym nic nie wiem, jedynie strzępki z tego co powiedział Kal, dlatego nie jestem nastawiony negatywnie, wręcz przeciwnie chętnie zobaczę co Kal nawymyślał ;P. Liczę, że dodasz wiele ciekawych, niespotykanych dotąd ras by było o czym czytać i czym grać, rzecz jasna. ;)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 10.12.2011, 12:19:38
Te rasy, które zachowują swoje standardowe przedstawienie to po prostu te, których standardowy obraz lubię (np. szalone gnomy i ich jeszcze bardziej szalone wynalazki). Elfy wprawdzie są dobrymi łucznikami, ale są pół-dzikie, natomiast Eladrinowie są "cywilizowanymi" elfami, ale nie znają się na łucznictwie bardziej niż inni. Krasnoludy u mnie są bardziej nordyckie niż szkockie i miewają dość barbarzyńskie napady, a w kowalstwie wciąż współzawodniczą z Orkami (Orkowie jak na razie wygrywają).

Poza tym, większość "oklepanych schematów" odnośnie tzw. złych ras na pewno nie jest zachowana - orkowie i hobgobliny są w miarę ważnymi rasami, które tak samo zakładają nowe cywilizacje jak inne rasy. Ludzie na pewno nie podpadają pod oklepane schematy - bo nie są dominującą wszechobecną rasą, ale drobnym narodem, który Nefilimowie (dominująca rasa) widzą jako drobnych kupców, którzy wchodzą im w interesy na Naplii i w Moorlandzie (mw. odpowiedniku Afryki).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 10.12.2011, 12:43:29
Te rasy, które zachowują swoje standardowe przedstawienie to po prostu te, których standardowy obraz lubię (np. szalone gnomy i ich jeszcze bardziej szalone wynalazki).

Nie widziałem ostatnio żadnego gnoma w pancerzu wspomaganym więc ten stereotyp nie ma prawa istnieć. Twój argument jest inwalidą. ;p
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Nan w 10.12.2011, 13:22:46
Mnie tam się gnom zawsze kojarzył z malutkim, spasłym nerdem w grubych okularach grzebiącym przy dziesięciokrotnie większym od niego ustrojstwie. ;D

Kal, jeśli w Olamie zawarte masz zupełnie nowe rasy własnego pomysłu, mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy jednej z takowych? :D
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 10.12.2011, 13:39:36
Gnomy np. w Dragonlance albo w Spelljammerze się interesowały różnymi szalonymi wynalazkami - już nie wspominając o Warcraft-owych gnomach, które mogły znacznie wpłynąć na mój obraz tej rasy - całe lata w końcu w to grałem.

Na razie moje "główne" nowe rasy tylko wspomniałem po nazwie, ale mogę w paru słowach przybliżyć Nefilimów.
Nefilimowie to potomkowie anioła i diablicy. Mit mówi o tym, że diablica zakochała się w aniele i poprosiła go o pomoc w nawróceniu - tylko po to by być z nim. On się zgodził i w trakcie "reedukacji" sam się zakochał - niestety niebiosa potem nie wyraziły zgody na ich związek i oboje zerwali ze swoimi dawnymi "pracodawcami" i osiedlili się w świecie śmiertelników, gdzie dali początek rasie, która wyglądem łączy cechy aniołów i demonów, a charakterem jest skrajnie niezależna i indywidualistyczna. Do tego, Nefilimowie są skrajnie ateistyczni, gdyż uważają, że nie potrzebują bogów do oświecenia, bo bogowie się na ich przodków wypięli.

Inne rasy to m.in. Remici (sokołowaci ludzie z Kemetu), Qirinale (łuskowaci ludzie z długim pyskiem i porożem, mieszkający w państwie wzorowanym na rebelii Taiping) oraz w końcu Quetzinowie (chaotycznie dobry lud pobłogosławiony przez couatla).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 10.12.2011, 21:49:01
Tak, do tej pory pamietam tego Warcraftowego Fel Orca w Agorze. Jednak teraz moze warto by sprobowac inne schematy, bardziej radykalne/niepowazne? Orkowie-filozofowie albo elfy-marynarze? ;D
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 10.12.2011, 22:10:37
Gdziekolwiek domyślne ekspektacje odnośnie różnych ras mi się nie podobają, tam staram się je zmieniać - co nie znaczy, że zawsze i wszystko zmieniam, ale niejednej oryginalnej rzeczy można się spodziewać - jak Hobgoblinów, które tworzą jedną z przodujących cywilizacji czy Aasimarów i Devy, którzy założyli własne państwo zamiast siedzieć w pojedynkę wśród innych ludzi.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Sangre w 12.12.2011, 15:50:15
Mi osobiście ciężko coś więcej napisać w tej sprawie poza tym, co napisali moi poprzednicy.

Przyznam rację, że momentami czułem się zbyt mocno prowadzony za rękę i miałem takie wrażenie lekkiej liniowości, no ale to ów aspekt filmowego ujęcia gry, o czym było już wspomniane.
No i aspekt nieobecności. Było to dosyć kłopotliwe, gdy chciało się popisać, a akcja stała.

Poza tym chyba nie mam więcej uwag. Wynika to z tego, że nie mam zbyt dużego doświadczenia w tego typu grach, więc siłą rzeczy mniej jestem w stanie dostrzec niedogodności. Więc pozostaje mi podpisać się pod skargami reszty.

Nie mogę jednak powiedzieć, że ogół rozgrywki mi się nie podobał - bo podobał. Mimo tej liniowości twoje scenariusze, Kalontasie, były wciągające i powodujące, że z chęcią zaglądałem do gry, by dalej w niej uczestniczyć. I z pewnością, jeśli któryś z twoich nowych światów będzie w stanie mnie wciągnąć, to przyłączę się z chęcią do gry.

Co do świata, który po części zdążyłeś tu już przedstawić - nieco zdezorientowany się czuję taką mieszanką ras i ich oryginalnymi cechami przemieszanymi ze stereotypami, aczkolwiek myślę, że jakoś to przełknę - o ile będzie to wszystko się trzymało sensu i logiki, w co nie śmiem wątpić. ;)
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 12.12.2011, 16:30:49
Dobrze od ciebie usłyszeć, Sangre.

A ludziom zmartwionym brakiem uzdolnionych technologicznie ludzi powiem, że chyba już nie będzie czym się martwić - pracując nad historią niektórych krain, odkryłem, że nie mam pojęcia co zrobić z ciemnoskórymi ludźmi - ponieważ ludzkich krajów jest tak niewiele, teoretycznie nie mieli jeszcze szansy na zróżnicowanie wyglądu - podczas gdy Helladianie wyglądają jak Grecy lub Izraelici (typ śródziemnomorski), Vasharanie wyglądają jak typ nordycki, a pozostałości po ludziach w Windfall wyglądają na Azjatów, nie było miejsca na ludzi o ciemniejszej skórze. Postanowiłem więc, że Luanglia (kraina gnomów, o której wcześniej mówiłem) będzie pełna ruin lub ledwo funkcjonujących miast Maurów, ciemnoskórej rasy ludzkiej. Skąd się tam wzięli, niewielu wie (mity mówią tylko o tym, że "bogowie wskazali im drogę"), a ich kraina jest tak zagrożona z powodu coraz bardziej agresywnych Wegepigmejów - i to Maurowie są oryginalnymi twórcami technologii parowej teraz używanej przez gnomów. Jak ktoś się postara, to znajdzie dużo Maurów rozsianych po kontynencie Moorlandu lub w Zynnasie (krainie Tieflingów na Kenaanie).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 13.12.2011, 15:03:24
Jeśli ktoś jest zainteresowany, podaję system jaki ustaliłem na rozsądzanie moralności postaci i ich przynależności moralnej do jednej z głównych dziewięciu kategorii. Po angielsku niestety, bo rdzeń systemu jest prowadzony po angielsku, ale polskim graczom bym prowadziłm grę po polsku.

Olam's alignment system is based on D&D 3.5's alignments, and player's actions may change his starting alignment, as judged by the Game Master or his Exarchs. This is how are your actions influencing your alignment:
Good: Any altruistic, selfless, helpful actions. Being helpful towards openly evil creatures is neutral or evil (if you're helping them to achieve their evil goals).
Evil: Any harmful or egoistic actions. Just being greedy or self-absorbed and not helpful is neutral (because it's usually not openly harmful to anyone in particular). Harming openly evil creatures is good (when you're stopping them from comitting evil), neutral (when you don't have good motivations and are just doing your duty) or evil (when you're harming them for no good reason).
Lawful: any actions that follow law, tradition and orders given to you. When you're living in a neutral or chaotic society, lawful actions are those that promote order and organisation.
Chaotic: any actions promoting freedom and independence, or outright rebeliousness. Going against your orders to bring better organisation and order is lawful. Rebelling against any and all governments is not chaotic - it's stupid.
Neutral: any action or reaction that isn't strong enough to count as either of those. It doesn't give any points in either direction.

Characters' alignment is counted in a scale from 150 to -150 on both axes. A starting character starts with his position ideally in the middle of his chosen alignment (LG character starts at -100, 100; CG character starts at 100,100; NN starts at 0,0; etc.). Each alignment has a 100x100 square, with true neutral occupying square in the middle (with corners at 50 and -50 at both axes), and other squares distributed in traditional directions (LG: upper left, NG: upper middle, CG: upper right, etc.).
Depending on how lawful, chaotic, good or evil are character's actions, he will receive differing number of morality points, drawing him closer to one of the other squares, or the border.
Only the extreme actions are to be "rewarded" with morality drift, depending on severity from 1 to 10 points at once.
Staying true to your original alignment provides you with morale bonus to all attack and defense rolls. Alternatively, if you change your alignment but then stay true to your new alignment for an extended period of time, you can regain your morale bonus. Some magical items also require you to be of certain alignment to use them.

For clarification, definition of borders of alignments on the chart, and starting points of all alignments:
Good: 50 to 150 on veritcal axis
Evil: -50 to -150 on veritcal axis
Lawful: -150 to -50 on horizontal axis
Chaotic: 50 to 150 on horizontal axis
Starting points: (horizontal, vertical)
Lawful good: -100, 100
Lawful neutral: -100, 0
Lawful evil: -100, -100
Neutral good: 0, 100
True neutral: 0, 0
Neutral evil: 0, -100
Chaotic good: 100, 100
Chaotic neutral: 100, 0
Chaotic evil: 100, -100
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 13.12.2011, 16:01:41
Mhm... Wiesz, nie żebym coś sugerował, ale Haspen w Offtopie trafnie ujął tę kwestię.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Haspen w 13.12.2011, 16:12:24
Bonus od moralności? :D

Nawet nie wiem jak mam to skomentować, ale to nie mój system :P

No ale serio. Bonusy z moralności? Zresztą - moralność i 'alignment' to pojęcia totalnie względne, szczególnie w różnych kulturach. Dla jednych zabijanie może być okropieństwem, dla innych powodem do dumy, a jeszcze dla innych jedyną możliwością przeżycia a wręcz codziennością. Będziemy wiec ich osądzać wg jednej skali?

Ale jak już mówiłem, to nie mój system i nie miejsce na rozważania kulturowo-społeczne :)

EDIT: Nie traktuj tego jako ataku na własne wypociny! :D Po prostu dla mnie bazowanie czegoś tak ważnego jak walka na czymś tak 'nie-istniejącym rzeczywiście' jak moralność jest czymś nielogicznym. Nie przełknąłbym nawet gdyby było to oblane czekoladą i orzeszkami (a czekoladę i orzeszki lubię bardzo).
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 13.12.2011, 16:18:42
Bonus od moralności to bonus od trzymania się swojej osobowości - więc jeśli zaczynasz jako chaotycznie dobry, dostajesz drobny bonus za utrzymywanie swoich działań w tym zakresie. Jeśli zaczynasz jako praworządnie zły, dostajesz bonus za pozostawanie przy tym.

Poza tym, ten system jest czysto opisowy. Praworządność i chaotyczność to pojęcia dość łatwo definiowalne, więc z tym raczej nie ma problemu. Natomiast dobro i zło jest osądzane subiektywnie - bo z jakiegoś punktu widzenia musiałem to objąć. To co inne kultury będą uznawały za "właściwe" będzie pozostawało właściwe dla nich, ale w tym subiektywnym systemie, będzie po prostu określone konkretną nazwą - dla jasnego określenia tego, jak się postać zachowuje.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 16.12.2011, 19:22:28
Chciałem tylko wszystkich poinformować, że Agora 2.0 jest praktycznie gotowa na uruchomienie wstępnej bety i po dodatkowym przeglądzie jutro, powinna zostać otwarta.
Tytuł: Błędy Agory/Argo
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 13:03:56
Tak więc. (Jeśli mógłbyś Ziemek zmienić tytuł na "Agora 2.0")

Próbna wersja nowej Agory jest już dostępna! Ją całą możesz znaleźć pod adresem http://agora.archeos.pl.
Uwagi przed wejściem:
-Styl graficzny nie jest gotowy/przystosowany ze starej Agory. (czytaj: jest domyślny styl, i nie grzebać przy tej opcji w swoim profilu)
-Niektóre ważne opcje nie są gotowe (niektóre klasy postaci, motywy, ścieżki paragona, epickie przeznaczenia, wytwarzanie przedmiotów itp.). Będą one dodane później.
-Większość systemu jest po angielsku, bo chcę mieć potencjalnie większą publikę. :P Jeśli nie znasz wcale angielskiego, użyj Google Translate, lub zapytaj w tym wątku (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6390.0).
-Jeśli nie chce ci się czytać żadnych z materiałów i opcji, przeczytaj tylko wzór karty postaci (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6385.0) i przedstaw ogólny pomysł na postać w tym wątku (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6388.0) a ja ci wskażę najlepszą do tego rasę, klasę i kraj (i ewentualnie inne opcje konieczne do karty postaci). Gdzie samą kartę złożyć mam nadzieję, że wiadomo.

Powodzenia i miłej zabawy!
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 17.12.2011, 16:39:14
19 wątków leksykonu z czego większość jest długa... Wątpię czy ktoś będzie chciał męczyć oczy na to wszystko.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 16:54:19
Dziewiętnaście wątków leksykonu? Chyba nie mówisz o wątkach poszczególnych krajów, bo ich, jak już mówiłem, nie musisz praktycznie wcale czytać. Poza tym: ostatni punkt mojego poprzedniego posta.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: enost w 17.12.2011, 18:04:45
Czy to aby na pewno jest jeszcze Agora? Pierwotnie gra była chyba w klimatach mitycznych?
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: KazuaR w 17.12.2011, 18:14:39
Dziewiętnaście wątków leksykonu? Chyba nie mówisz o wątkach poszczególnych krajów, bo ich, jak już mówiłem, nie musisz praktycznie wcale czytać. Poza tym: ostatni punkt mojego poprzedniego posta.

Mówię o "The Antediluvian Age", które schematem budowy przypomina mi leksykony z pozostałych PBFów.

Czy to aby na pewno jest jeszcze Agora? Pierwotnie gra była chyba w klimatach mitycznych?

Raczej nie. Prędzej gra mająca podobny tytuł. Spasuję zaglądanie tam.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 19:11:19
The Antediluvian Age jest dla tych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej - nie musisz tego czytać, żeby zacząć grę.

To jest Agora 2.0 - jak mówiłem wcześniej w tym wątku, używam teraz własnego świata fantasy, którego niektóre częsci opierają się o historyczne i mitologiczne motywy.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: KajSztof w 17.12.2011, 19:23:42
Cóż, mnie się wydaje, że jeśli już mowa o Agorze, to powinniśmy zostać przy naszym świecie, a nie świecie fantasy. ..acz ten nasz świat winien być do cna przesiąknięty mitologią - to jest właśnie ten "Świat Agory", który tak polubiliśmy. Wiodącą była zawsze u nas kultura helleńska, ale wybór [nacji] był jak najbardziej dowolny i chyba przy tym powinniśmy zostać. Może po prostu Agora 2.0 powinna być tym, czym była wcześniej, ale osadzona w innych realiach? Może Wojna Trojańska? Może inne wydarzenia, gdzie główną rolę mieli herosi? Może cofniemy się w czasie do Perseusza? Może pójdziemy w przyszłość i nadamy zabarwienia mitologicznego podbojom Aleksandra? Możliwości jest wiele, aby coś było inne pozostając takie samo (wiem, że brzmi jak oksymoron). Raz jeszcze można by zacząć w jakimś mieście, skompletować małą drużynę i ruszyć hordą awanturników [oddziałem bohaterów] w ten kipiący magią, a przy tym zwyczajny świat. Historię znamy, mity znamy, a z powodu, że sami w tym momencie tworzymy mitologię, to pewne fakty można było naginać. To właśnie była ta Agora w którą swego czasu tak namiętnie graliśmy.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 19:27:47
Rozumiem ten sentyment jak najbardziej, ale przede wszystkim Olam, ów mój świat fantasy, powstał przed pomysłem Agory 2.0, która ma być dla niego wehikułem. Olam jest imperatywem, i gra została dobudowana wokół niego, ucząc się na błędach i sukcesach Agory.
Poza tym, nie sądzę by zwykła Ziemia nadawała się do końca na to co tu chciałem zrobić - swobodę przygody gdzie chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: KajSztof w 17.12.2011, 19:31:44
Ależ my mieliśmy tę swobodę, bo przecież o to chodziło w naszej starej Agorze, że naginaliśmy nasz świat nie tworząc nowego (co najwyżej alternatywny, ale to raczej hiperbola). W Agorze pojawili się Jeźdźcy Apokalipsy przed Sądem Bożym, a nic wielkiego się nie stało, bo jak mówiłem - naginanie rzeczywistości było smaczkiem starej Agory. :)
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 19:40:43
Nie do końca o to chodzi z tą swobodą. Na Ziemii wiążą cię choćby odrobinę wątki, które już znasz i trudno od nich odejść i wymyślić coś nowego bez kompletnego wyśmiewania się z historii. Np. jeśli startujesz w Mezoameryce, możesz być pewien, że będziesz się upierał z wyznawcami krwiożerczych bogów. Jeśli startujesz w Chinach, 2/3 mistrzów gry stworzy jakieś nawiązanie do Romansu Trzech Królestw. Na Ziemii określa cię historia Ziemi - a nowy świat daje ci możliwość nowych, heroicznych wyczynów i możliwość TWORZENIA tej historii.
To jest moim zdaniem część przyczyn, dla których gra na Agorze była tak wiążąca. Bo wszyscy z góry wiedzieli jak to się skończy i dokąd to prowadzi. Mogę się założyć, że gracze domyślili się, że głównym wrogiem Wyprawy na Wschód jest Sun Wukong gdy zacząłem rzucać pierwsze wspomnienia o małpach - bo to było tak oczywiste.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: KajSztof w 17.12.2011, 20:26:48
Ale my się "wyśmiewaliśmy" z historii i było dobrze. Dla Agory historia była podstawą (podobnie jak mitologia), które to dość swobodnie modyfikowaliśmy, acz w miarę zdrowego rozsądku. Pamiętaj też, że nowy świat pozostanie nowym światem i będzie bardzo obcy na samym początku, a tutaj jesteśmy w naszym świecie, który wszyscy znamy choćby z lekcji historii, a chęć modyfikowania tej historii jest czymś normalnym, zatem dlaczego nie zrobić z tego gry, tak jak kiedyś? Gra pozostanie grą. Filmy też swobodnie modyfikują historię i świat się nie wali. Naprawdę nie trzeba tworzyć nowego świata - wystarczy odrobina fantazji, aby bawić się historią i mitem.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 17.12.2011, 20:32:01
Przede wszystkim: jak już mówiłem, to Olam był imperatywem, i grę dobudowałem do niego, a nie Olam tworzyłem jako materiał pod Agorę 2.0.

Poza tym, celowo zachowuję wiele inspiracji z realnego świata. Jeśli ktoś lubi starożytną Grecję, zapraszam do Hellady. Jeśli ktoś lubi Egipt, zapraszam do Kemetu. Jeśli ktoś lubi klimaty wikingowe, zapraszam na wyspę Midgard. Bycie w osobnym świecie daje nam możliwość tworzenia nowych wątków bez obawy, że będzie dziwnie jeśli by ktoś taki jak Sun Wukong czy Ramzes II "zginęli przed czasem". Daje nam możliwość kształtowania historii według własnych upodobań.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Nan w 18.12.2011, 10:55:50
Po pierwszym zapoznaniu się z Agorą 2.0 mam pozytywne wrażenie. Trzeba będzie się zagłębić w informacje o Olamie, na co potrzeba będzie poświęcić niejeden wieczór. ;P

Jedyne co mnie trochę martwi to info pisane w angielskim, co prawda nie jest to dużym problemem, ale czytając któryś tam tekst co chwila czułem się głupi, sięgając po Google Tłumacza :PP
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 18.12.2011, 12:23:29
Nan, nie musisz czytać wszystkiego co tam jest, jak już wspominałem. Jeśli chcesz, proszę bardzo, ale grę można zacząć bez tego. Wystarczy mieć jakiś ogólny pomysł na to, co chciałbyś zrobić.
(Przydałoby się może dodać jakąś szybką listę krajów i ich estetyczno-kulturowych inspiracji)
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Nan w 18.12.2011, 12:47:54
Niby nie trzeba czytać, ale gra mimo wszystko traci na klimacie jak się nie zna realiów otaczającego świata.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 18.12.2011, 14:11:47
Tylko wspominam, że jak złapiesz jakiś konkretny klimat i pomysł, można zacząć wcześniej, a inne niezbędne szczegóły i niuanse polityczne pojawią się w trakcie gry.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 18.12.2011, 15:51:57
Dla ludzi, którzy chcieli czytać każdy wątek o każdym kraju, żeby się zapoznać, co gdzie jest: w wątku "States and countries" w dziale "Characters" dodałem tabelę, która po krótce spisuje danych krajów rasy oraz motywy estetyczne i kulturalne którymi się kierowałem dany kraj tworząc. Może to przyspieszy orientację w "terenie".
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 20.12.2011, 19:46:06
Postanowiłem dodać "przykład" przygody z Agory 2.0. Stworzona przez mnie postać Ira Tavarion zwęszył szansę na zdobycie jednego z największych legendarnych skarbów w historii Kenaanu, Daru Pożegnalnego Gileada. Aby jednak go zdobyć, będzie musiał poddać się woli dziwnego czarownika i jego magicznej masce. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Irze i jego poszukiwaniach, zapraszam na Agorę (i wciąż zachęcam do tworzenia własnych postaci i wątków!)

Agora: Gilead's Parting Gift: http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6400.0
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 26.12.2011, 16:08:39
Wciąż potrzebuję testerów. Ziemek chwilowo nieobecny (święta), więc mam tylko dwóch. Z chęcią zobaczę więcej ludzi, którzy pomogą mi "złapać rytm"!
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 23.03.2012, 12:42:32
Bardzo bym prosił o uwagę.

W związku z pomysłami, o których rozmyślałem głośno w wątku o "uniwersalnym systemie RPG", chciałem przetestować pewną wersję. Prosiłbym więc grzecznie o dwóch-trzech ludzi, którzy byliby chętni do pomocy w przetestowaniu tego.

Generalnie, zarys systemu skończył się na tym, że klasy zostają podzielone na trzy kategorie - skupione na walce, gadaniu i tworzeniu przedmiotów. Ponieważ są to też trzy zupełnie różne style gry, chciałem sprawdzić jak one się spełnią w rozgrywce grupowej, i.e. jak są zbalansowane - i czy da się je zbalansować w typowej rozgrywce. Potrzebowałbym więc dwóch do trzech ludzi, którzy stworzyliby postacie skupione na jednym z tych aspektów i zagrali do trzeciego poziomu we wspólnej grupie. Bardzo bym był wdzięczny za pomoc.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 25.06.2012, 21:45:38
Trochę mnie tu nie było, co? Powracam bo tym razem system gry zasłużył na to "2.0"

W związku z ostatnim postem, dokonałem kompletnej konwersji systemu i większość podstawowych elementów jest już gotowa na stronie forum, w dziale "Characters". System jest oparty w całości na zdolnościach i pokonywaniu trudności związanych z poziomami w konkretnych zdolnościach - dzięki czemu doświadczenie można zdobywać równie dobrze w rozmowie z innymi i przekonywaniu ich do twojego punktu widzenia, walce z wrogami, lub tworzeniem nowych przedmiotów. Nie tylko pozwala to na "wyzwolenie" wielu różnych stylów gry (w tym pełnej kampanii, w której nie musisz wcale walczyć), ale także na łatwy design wielu, wielu klas, które nie powinny być zbyt trudne do zbalansowania - w tym klas, które normalnie byłyby nie do pomyślenia w RPGu, jak szlachcic, kupiec czy kapłan (regularny, nie magiczny).

Zapraszam do czytania wątków takich jak Zasoby (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6429.0), Zdolności (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6427.0), czy Klasy (http://agora.archeos.pl/index.php?topic=6431.0). Do czytania, oraz oczywiście krytyki i oceniania.
Tytuł: Agora 2.0
Wiadomość wysłana przez: Kalontas w 15.07.2012, 20:24:58
Ponieważ system miał taką przemianę, pomyślałem, że może rzeczywiście nie nazywać go już Agorą. Zamierzam wprowadzić nową nazwę:

SHEWSTONE
The Antediluvian Age

"Shewstone" to staroświecka i poetycka nazwa na kryształową kulę, w której wróżbici widzą przyszłość. Ma to być poetycka nazwa, którą ten świat jest nazywany przez jego mieszkańców - bo jest on płaskim dyskiem wewnątrz kosmicznej kryształowej kuli nieba i piekła. "The Antediluvian Age" ma nam przypominać, że epoka, w której dzieją się te wydarzenia jest dosyć pradawna, gdzie nawet odpowiednik Atlantydy jeszcze się bardzo dobrze trzyma.

Oczywiście, taką zmianę prowadziłbym tylko, jeśli będzie sens - jeśli podejmie się decyzję o próbie... "skomercjalizowania" całego przedsięwzięcia i zrobienia z niego poważnego systemu, a nie tylko zapomnianej gadaniny na forum.

Any feedback? Any at all?