Cytat: KajSztof w 06.03.2011, 15:54:57ja miałem coś podobnego jakoś dziwne tylko u mie zginął i jeden i drugi
Mój największy fart w grze miał miejsce w misji "Wojna peloponeska". Był to epizod w którym Spartę atakowali Persowie. Nieco przeceniłem swoje siły i moja armia będąc blisko rozbicia przepuściła jeźdźca i kilku piechurów. Owa grupa gości ze wschodu szarżowała na mój pałac, zatem wysłałem za nimi oddział pospólstwa, jeźdźca jednak nie byli w stanie dogonić. Pomyślałem sobie: "No ładnie, kawalerzysta zaatakuje mój pałac i witaj życie wasala!". Na szczęście moje, a nieszczęście dla persów, jeździec natrafił na myśliwego i rozpoczął się wspaniały pojedynek, który... Wygrał myśliwy. Pozostałymi wojakami zajął się plebs i tak oto Sparta została ocalona przez samotnego myśliwego, który później prawdopodobnie zginął w walce z dziką świnią.Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny
Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty!

Cytat: KajSztof w 06.03.2011, 15:54:57To Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! to ci nieźle wyszło
Mój największy fart w grze miał miejsce w misji "Wojna peloponeska". Był to epizod w którym Spartę atakowali Persowie. Nieco przeceniłem swoje siły i moja armia będąc blisko rozbicia przepuściła jeźdźca i kilku piechurów. Owa grupa gości ze wschodu szarżowała na mój pałac, zatem wysłałem za nimi oddział pospólstwa, jeźdźca jednak nie byli w stanie dogonić. Pomyślałem sobie: "No ładnie, kawalerzysta zaatakuje mój pałac i witaj życie wasala!". Na szczęście moje, a nieszczęście dla persów, jeździec natrafił na myśliwego i rozpoczął się wspaniały pojedynek, który... Wygrał myśliwy. Pozostałymi wojakami zajął się plebs i tak oto Sparta została ocalona przez samotnego myśliwego, który później prawdopodobnie zginął w walce z dziką świnią.Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny
Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty!
Cytat: kaszmir43 w 06.03.2011, 13:55:26A to to chyba z krzesła spadłeś jak to zobaczyłeś
Ja miałem taki, jak Dionizos przyjazny bóg przywitał do miasta i na końcu zawsze się przewraca. Pewnego razu szedł drogą, a na końcu był mur i przewracając się nogą rozwalił część muru. Próbowałem to powtórzyć ale nigdy nie udało mi się tego dokonać.

Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny
Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! 