W przypadku inwazji l±dowych by³o tylko jedno mo¿liwe miejsce inwazji i mnóstwo "naturalnych fortyfikacji" wokó³. By³o te¿ du¿o wolnego miejsca pomiêdzy najlepszymi miejscami na pa³ac a punktem inwazji, dziêki czemu mo¿liwe by³o staczanie bitw na otwartym polu, poza "terenem zabudowanym". Z kolei w przypadku inwazji morskich, da³o siê doprowadziæ wie¿e i pospólstwo w miejsca, gdzie mo¿liwy by³ swobodny ostrza³ statków, co równie¿ poszerza³o wachlarz mo¿liwo¶ci. Kto¶ móg³by uznaæ to za zbytnie u³atwienie, ale mi da³o du¿o zabawy i zachêca³o do niep³acenia okupów, bo ka¿da bitwa mia³a potencja³, aby byæ ciekawa.






CytatW mojej opinii najwiêksz± niedogodno¶ci± gry jest ogromne bezrobocie (zw³aszcza w ostatnim epizodzie) i chocia¿ miejsca pod budowê nowych miejsc pracy jest sporo, to trzeba siê naprawdê sporo naklikaæ, ¿eby lud nie wszcz±³ buntuZawsze mo¿na w co¶ zainwestowaæ, np. w ¿ywno¶æ. Miejsca pod budowê jest a¿ za du¿o, ¿eby nie skorzystaæ
.
Gra nie jest trudna i chocia¿ ci±g³e wysy³anie darów rywalom w zamian za inne towary mo¿e byæ denerwuj±ce, to jednak da siê to przej¶æ bez ¿adnych problemów. Przywo³ywanie bohaterów do zabicia potworów stanowi problem tylko w pierwszym etapie gry, zw³aszcza gdy siê wyprzeda³o/odda³o wino
Pó¼niej jest ju¿ z górki - chocia¿ i tak potworki nie wyrz±dzaj± praktycznie ¿adnych szkód - a szkoda, bo gra by³aby o wiele ciekawsza 
ale nie s± t± b³êdy ra¿±ce i tekst czyta siê przyjemnie


Autorowi dziêkujê i serdecznie pozdrawiam 
.

)