Droga Chwały

Zaczęty przez Haspen, 30.03.2010, 16:25:10

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stachu

Dzięki, już sobie poradziłem :) Dawałem kasę Pelionowi co pare miesięcy (najpierw Knossos, ale uparli się by mi nie dawać nic) i poprosiłem o oliwę, no i dali :) Potem już z górki, trochę wojska, trochę grabieży i git, jak po maśle :)

Haspen

Neoptolemos miał rację; to była moja pierwsza misja i jeszcze nie miałem takiej wprawy we władaniu faktami jak teraz :P

Eleusis zaczyna sprzedawać oliwę pod koniec drugiego roku pierwszego epizodu więc podejrzewam, że tobie udało się ukończyć epizod w rok, stąd problem :P
World of Horror - a reszta gier może się schować :P
[url=http://n-gry.pl/forum/index.php?topic=762.0]Czym się mogę pochwalić na N-Gry.pl[/url] - Misje i gry otwarte (2010-2019)

aniula19.12

Fajna i przyjemna misja, choć dla mnie pierwsze epizody i ostatni były strasznie banalne (a grałam po raz pierwszy na Bogu, zwykle jednak preferuję poziom trudności o jeden niższy). Przedostatni epizod źle rozegrałam i jak udało mi się wyprosić wino i rozwinąć armię to zamiast podbić to miasto, które je produkowało ja postanowiłam je tylko złupić dwukrotnie, a potem przez to zaczęły mnie na zmianę wszystkie miasta napadać i nie dałam rady się wybronić (moje wojsko było o dziwo za słabe do obrony). Musiałam powtarzać epizod i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu w powtórce, podobnie jak za pierwszym razem, gdy napadł(/o?) na mnie Pelion a ja zdecydowałam się bronić miasta - nagle wojsko wyparowało. Dosłownie. Po kolei zaczęły znikać chorągwie z pałacu, aż nie było żadnej i rywal wszedł sobie do miasta i zniszczył pałac bez żadnego problemu (w tym czasie atakował mnie też Hefajstos, więc może to jego sprawka?)
I denerwowało mnie trochę to, że po ataku boga kowali zbrojownie były przeklęte tak długo, że zwykle w momencie, w którym przestawały być, mijał miesiąc, Hefajstos znów atakował, a zbrojownie w międzyczasie zdążyły wyprodukować maksymalnie po 2 komplety uzbrojenia każda. Więc produkowanie go trwało strasznie długo (chyba, że akurat Apollo odwiedzał miasto i zdążył pokonać Hefajstosa nim ten przeklął kopalnie). Z tego powodu przedostatnia misja strasznie się dłużyła, ale było to też dużym utrudnieniem, więc w sumie to podobało mi się to :D
I czy Knossos specjalnie było tak upierdliwe, że trzeba było całymi latami wysyłać prezenty, żeby zaszczyciło możliwością prośby o wino czy to przypadek? :)

Uti

Bardzo przyjemna misja poziomem trudności zbliżona do standardowych misji zeusowych. Poproszę więcej takich. Nie zawsze człowiek ma chęć się głowić nad grą, czasami trzeba się zrelaksować i ta misja to jak najbardziej umożliwia.

Szybka odpowiedź

Nazwa:
Email:
Weryfikacja:
Pozostaw to pole puste:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz malymi literami ile to jest osiem odjac osiem (na koncu (bez spacji) dopisz cyfre trzy):
Napisz malymi literami ile to jest cztery odjac jeden (na koncu (bez spacji) dopisz cyfre piec):
Napisz malymi literami ile to jest piec odjac dwa (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe osiemdziesiat trzy):
Napisz malymi literami ile to jest dwa dodac piec (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe czterdziesci cztery):
Napisz malymi literami ile to jest piec odjac jeden (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe sto osiem):
Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć