Nieśmiertelne Gry Szukaj
Zeus Pan Olimpu

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
Wpisz litery widoczne na obrazku
Posłuchaj liter / Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
Napisz malymi literami ile to jest osiem odjac osiem (na koncu (bez spacji) dopisz cyfre trzy):
Napisz malymi literami ile to jest cztery odjac cztery (na koncu (bez spacji) dopisz cyfre trzy):
Stolica Polski (malymi literami) (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe dwadziescia dwa):
Napisz malymi literami ile to jest dwa dodac piec (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe czterdziesci cztery):
Napisz malymi literami ile to jest piec odjac dwa (na koncu (bez spacji) dopisz liczbe osiemdziesiat trzy):

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: hades
« dnia: 29.05.2011, 11:12:41 »

U mnie jak mnie zaatakowali oceanidzi i wychodzili bezdomni bo mi runa zabrakło to jak atakowali bezdomnych to po dwóch minutach pisze że wojska przeciwnika pokonane
Wysłany przez: piterfaros
« dnia: 15.03.2011, 20:54:39 »

Mój największy fart w grze miał miejsce w misji "Wojna peloponeska". Był to epizod w którym Spartę atakowali Persowie. Nieco przeceniłem swoje siły i moja armia będąc blisko rozbicia przepuściła jeźdźca i kilku piechurów. Owa grupa gości ze wschodu szarżowała na mój pałac, zatem wysłałem za nimi oddział pospólstwa, jeźdźca jednak nie byli w stanie dogonić. Pomyślałem sobie: "No ładnie, kawalerzysta zaatakuje mój pałac i witaj życie wasala!". Na szczęście moje, a nieszczęście dla persów, jeździec natrafił na myśliwego i rozpoczął się wspaniały pojedynek, który... Wygrał myśliwy. Pozostałymi wojakami zajął się plebs i tak oto Sparta została ocalona przez samotnego myśliwego, który później prawdopodobnie zginął w walce z dziką świnią. ;D Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny :D Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! ;)
ja miałem coś podobnego jakoś dziwne tylko u mie zginął i jeden i drugi ;)
Wysłany przez: piterfaros
« dnia: 06.03.2011, 20:26:59 »

Mój największy fart w grze miał miejsce w misji "Wojna peloponeska". Był to epizod w którym Spartę atakowali Persowie. Nieco przeceniłem swoje siły i moja armia będąc blisko rozbicia przepuściła jeźdźca i kilku piechurów. Owa grupa gości ze wschodu szarżowała na mój pałac, zatem wysłałem za nimi oddział pospólstwa, jeźdźca jednak nie byli w stanie dogonić. Pomyślałem sobie: "No ładnie, kawalerzysta zaatakuje mój pałac i witaj życie wasala!". Na szczęście moje, a nieszczęście dla persów, jeździec natrafił na myśliwego i rozpoczął się wspaniały pojedynek, który... Wygrał myśliwy. Pozostałymi wojakami zajął się plebs i tak oto Sparta została ocalona przez samotnego myśliwego, który później prawdopodobnie zginął w walce z dziką świnią. ;D Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny :D Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! ;)
To Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! to ci nieźle wyszło
Ja miałem taki, jak Dionizos przyjazny bóg przywitał do miasta i na końcu zawsze się przewraca. Pewnego razu szedł drogą, a na końcu był mur i przewracając się nogą rozwalił część muru. Próbowałem to powtórzyć ale nigdy nie udało mi się tego dokonać.
A to to chyba z krzesła spadłeś jak to zobaczyłeś ;)
Wysłany przez: KajSztof
« dnia: 06.03.2011, 15:54:57 »

Mój największy fart w grze miał miejsce w misji "Wojna peloponeska". Był to epizod w którym Spartę atakowali Persowie. Nieco przeceniłem swoje siły i moja armia będąc blisko rozbicia przepuściła jeźdźca i kilku piechurów. Owa grupa gości ze wschodu szarżowała na mój pałac, zatem wysłałem za nimi oddział pospólstwa, jeźdźca jednak nie byli w stanie dogonić. Pomyślałem sobie: "No ładnie, kawalerzysta zaatakuje mój pałac i witaj życie wasala!". Na szczęście moje, a nieszczęście dla persów, jeździec natrafił na myśliwego i rozpoczął się wspaniały pojedynek, który... Wygrał myśliwy. Pozostałymi wojakami zajął się plebs i tak oto Sparta została ocalona przez samotnego myśliwego, który później prawdopodobnie zginął w walce z dziką świnią. ;D Co do ostatniego nie jestem pewien, więc przyjmijmy, że w glorii i chwale upolował prosiaka i bezpiecznie wrócił do rodziny :D Żałuję, że nie zapisałem jego imienia, imienia bohatera Sparty! ;)
Wysłany przez: kaszmir43
« dnia: 06.03.2011, 13:55:26 »

Ja miałem taki, jak Dionizos przyjazny bóg przywitał do miasta i na końcu zawsze się przewraca. Pewnego razu szedł drogą, a na końcu był mur i przewracając się nogą rozwalił część muru. Próbowałem to powtórzyć ale nigdy nie udało mi się tego dokonać.
Wysłany przez: piterfaros
« dnia: 05.03.2011, 14:36:39 »

Jaki fart najlepszy? Mnie osobiście 2 razy odwiedził Hefajstos (nie pamiętam w jakiej misji) pierwszy raz nie wiedziałem gdzie 'wyląduje' ale po raz drugi usunąłem drogę na której wylądował i jak przyszedł tak poszedł (jak wspomniałem nie pamiętam w jakiej misji ale wiem że w mieście Amfipolis.
Witamy!

Dostęp dla gości
Niezarejestrowani goście mają pełny dostęp do wszystkich zasobów, muszą jednak podawać odpowiedzi na antyspamowe pytania kontrolne. Zachęcamy do rejestracji, aby wygodniej korzystać ze strony, móc identyfikować się w naszej społeczności oraz móc modyfikować ustawienia strony pod swoje gusta.

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszej strony oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać Cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem