Wysłany przez: Haspen
« dnia: 22.01.2012, 12:26:17 »O byciu młodym archeologiem-poszukiwaczem przygód. Coś jak Indiana Jones, tyle że w świecie gry to jest cała organizacja takich ludzi.
Celem są nowo-odkryte ruiny w jakiejś kopalni, ale zanim do tego miejsca się dotrze (a nie dotrzemy, bo gry nie skończyłem
), czeka nas długa, długa podróż, pełna niebezpieczeństw i kreatywnych zgonów.
Celem są nowo-odkryte ruiny w jakiejś kopalni, ale zanim do tego miejsca się dotrze (a nie dotrzemy, bo gry nie skończyłem
), czeka nas długa, długa podróż, pełna niebezpieczeństw i kreatywnych zgonów.

Gra, jak wcześniej napisałem, nie jest ukończona (i nigdy nie zostanie) - ostatnią planszą będzie 'KONIEC KONIEC.'