Misja skończona. Moje wrażenia
1. mieszkańcy wrażliwi na estetykę, dość cięzko w początkowych epizodach o pomniki, nawet z tytułu zwiększenia liczby ludności, pod koniec misji jest ich wysyp
2. mapka, duża, ciekawa, w moim ulubionym stylu, do wad zaliczę to, że to koleja mapa, w której wydobywane w mieście surowce są w dużej odległości od brzegu czego nie lubię
3. teksty tej misji to już legenda

4. mapa bardzo duża, chociaż kolejne cele epizodów są tak wybrane, że większość obszaru mam wykorzystaną (co mi się rzadko zdarza, bo buduję miasta dość "ciasno")
5. ostatni epizod z rocznym zyskiem przeraża. (wydawało mi się, że w Posejdonie do zysków miasta doliczany jest zysk z hipordomu, a tu czegoś takiego nie zauważyłam)
6. Podbicie Hermesville możliwe na samym końcu misji, nawet gdy wcześniej ma tylko jedną traczę nie jest to niemożliwe
Lubię misje skierowane na budowę dużego miasta więc mi pasuje. Ogólnie Ares i Hermes jest ciekawa ale traci na długim czasie włożonym w poszczególne epizody.