Jak mawiali starożytni Grecy - strzeżcie się Haspena, nawet gdy przynosi dary (czyt. Na brzegach Atlantyku).
Ja rozumiem, że powódź, że potwory, że bóstwa nieprzychylne, ale bezczelność Bizancjum w tej misji jest po prostu poniżej krytyki. Co za tupet! Bizancjum potrzebuje orychalk, brąz, granit itd. Może jeszcze moją nerkę? Jak rozkapryszony nastolatek. Wcale się nie dziwię, że wschodnie cesarstwo w końcu upadło
