Ja nie mam faworytów. Każda frakcja ma swoje "zady i walety" i każdą gra się inaczej. Ludzie są fajni bo można nimi szybciej budować budynki i są badzo wszechstronni. Orkowie są nieźli bo ich podstawowa jednostka - siepacze, to najsilniejsza jednostka którą można produkować od początku gry. Nieumarłymi gra się zupełnie inaczej niż innymi rasami. Fakt że nie wszędzie da się wznosić ich budynki jest nieco wkurzający, a nadrabiają to dużą obronnością bazy (główny budynek sam się broni, nekromanci mają po ręką zwłoki do zrobienia szkieletów, a budynki dające pożywienie są jednocześnie wieżami obronnymi). Elfy z kolei mają kilka fajnych jednostek (choćby druidów umiejących leczyć), po drewno nie trzeba łazić, a część budynków (drzewce) mogą się same bronić i naprawiać. Każda frakcja ma swój klimat i jeśli tylko umie się nią grać, to każdą gra się równie chętnie. I w sumie fajnie że się od siebie różnią, a nie jak to było w Warcraft 2, gdzie frakcje przymierza i hordy nie różniły się prawie niczym (z tego co pamiętam jedyne różnice polegały na czarach, ulepszeniach w tartaku i kosztach ulepszenia broni).