Przez dwa kolejne dni nie przegrałem ani jednego meczu. Po dziewięciu zwycięstwach z 22 miejsca w swojej dywizji wspiąłem się na 3. W każdym z tych dziewięciu meczy wybierałem losowanie rasy. Wygrywałem i Terranem, i Protossem, i oczywiście swóim ulubionym Zergiem.