Wysłany przez: Krymitos
« dnia: 19.02.2026, 21:40:17 »Nie wiem, co mógłbym napisać, żeby nie powielać tego, co już padło
Sam fakt, że mapka łączy realizm (odwzorowanie rzeczywistych terenów) z pięknym i dopracowanym ukształtowaniem terenu, jest już sam w sobie imponujący. Tak dobre mapy stawiają poprzeczkę bardzo wysoko i gdy ktoś jeszcze przeczyta coś w stylu "to moja pierwsza mapa, dopiero się uczę", to myśli sobie: "Aaaa, czyli syn koleżanki mojej starej jednak istnieje i może mnie skrzywdzić. Lepiej zakopię siebie i stworzone przeze mnie misje gdzieś głęboko." 
Od samego początku, gdy przechodziłem tę misję, wiedziałem, że będę musiał pochwalić szczególnie jeden konkretny aspekt - dobór świątyń. Połączyłeś dwie ważne rzeczy:
Ciekawie było popatrzyć na greckie wojny i wojny grecko-perskie z perspektywy Rodos. To bardzo dobry pomysł, aby opisywać historie, które już miały miejsce w oficjalnych misjach Zeusa, ale z zupełnie innej perspektywy. Za sam ten pomysł należą się brawa.
Sam fakt, że mapka łączy realizm (odwzorowanie rzeczywistych terenów) z pięknym i dopracowanym ukształtowaniem terenu, jest już sam w sobie imponujący. Tak dobre mapy stawiają poprzeczkę bardzo wysoko i gdy ktoś jeszcze przeczyta coś w stylu "to moja pierwsza mapa, dopiero się uczę", to myśli sobie: "Aaaa, czyli syn koleżanki mojej starej jednak istnieje i może mnie skrzywdzić. Lepiej zakopię siebie i stworzone przeze mnie misje gdzieś głęboko." 
Od samego początku, gdy przechodziłem tę misję, wiedziałem, że będę musiał pochwalić szczególnie jeden konkretny aspekt - dobór świątyń. Połączyłeś dwie ważne rzeczy:
- uzasadnienie historyczne - nie byłem jeszcze na Rodos, ale sprawdzałem w internecie, ci bogowie faktycznie byli tam czczeni i zachowały się tego dowody, które można zobaczyć na własne oczy jadąc tam (co też na pewno kiedyś uczynię, wspominając przy tym tę misję)
- sprawienie że są potrzebne i wyciągnięcie 100% z ich bonusów - widać to szczególnie w przypadku Afrodyty. Dzięki układowi terenu po raz pierwszy udało mi się tak zgrabnie wykorzystać to, że podnosi ona estetykę w okolicy - aż trzy osiedla mieszkalne skorzystały z jej dobrodziejstw. Z kolei moje początkowe problemy z żywnością (które swoją drogą również zaplanowałeś) i cyklicznie podupadające domki dały jej możliwość zrobienia użytku ze swoich błogosławieństw (choć wciąż nie jestem pewny, jak tak naprawdę one działają i co daje modlitwa do niej). Już nawet nie wspomnę o jej innych bonusach, za które w pewnym momencie drugiego epizodu byłem jej bardzo wdzięczny. O Dionizosie i Apollu również muszę wspomnieć i docenić, jak świetnie wpasowali się w potrzeby miasta, ale nie chcę wrzucać więcej spoilerów niż to konieczne, więc już zamilknę.
Ciekawie było popatrzyć na greckie wojny i wojny grecko-perskie z perspektywy Rodos. To bardzo dobry pomysł, aby opisywać historie, które już miały miejsce w oficjalnych misjach Zeusa, ale z zupełnie innej perspektywy. Za sam ten pomysł należą się brawa.

