Przetestowałem Twoją misję i muszę przyznać, że jak na pierwszy raz całkiem nieźle Ci wyszła. Mimo to, nie uniknąłeś błędów przez które nie da się ukończyć kampanii. Musiałem posłużyć się "Ambrosią" by przejść dalej. Oto lista rzeczy do poprawki:
- Zaczarowane miejsce na mapie świata nie ma żadnej nazwy. Tak ma być? Wszystkie zadania herosi wypełniają właśnie w tym jednym miejscu. Trochę to po macoszemu potraktowałeś.
- W tekście, zamiast huty miały być chyba odlewnie. Tak ogólnie, to znalazłem parę literówek i dwa błędy typu "masło maślane".
- W epizodzie ze smokiem, Ares wcale mnie nie zaatakował jak napisałeś w fabule. Przyspieszenie faktu jego ataku rozwiąże sprawę.
- Trochę za mało próśb i ogólnie za mało faktów. Miejscami grało się trochę nudno. Za to jeśli chodzi o poziom trudności, to radzę go bardziej ujednolicić lub choć odrobinę stonować, bo niektóre epizody były dziecinnie proste a inne dosyć trudne. W dodatku były poprzeplatane - raz taki, raz taki. Wywołało to u mnie uczucie chaosu. Jednakże mając na uwadze, że to Twoja pierwsza misja, jest to zrozumiałe. Jeszcze nabierzesz wprawy.
- Teraz najcięższe zarzuty, dotyczące kolonii

. Założenie jej na sam koniec gry? Nasze miasto jest już tak duże i samowystarczalne, że nie potrzebuje żadnych towarów z kolonii. Wprawdzie wyjaśniłeś to fabularnie, ale miałem wrażenie, że stworzyłeś epizod kolonialny na siłę. Brak dostępu do fontanny. Pomarańcze? Jakie pomarańcze? Przecież nie możemy sadzić drzewek pomarańczowych więc tekst nie ma sensu. Brak punktów ryb w kolonii, chociaż można postawić przystań rybacką. Po co Knossos kupuje wino skoro wymusiłeś postawienie świątyni Dionizosa w mieście? Nie można handlować bo nie ustawiłeś na mapie punktów początku i końca rzeki.
- W epizodzie po kolonii nie ma udostępnionych świątyń i przybytku herosa więc nie da się przejść tego epizodu. W dodatku nie da się podbić swojej kolonii.
- W jednym z epizodów ataki Hery były zbyt częste. Serio.
Jeżeli poprawisz te błędy, misja będzie w pełni grywalna. Szkoda by było ją tak zostawić, bo jest dobra.
Przejdźmy teraz do moich wrażeń odnośnie "Dziejów Minosa".
Mapa miasta macierzystego jest bardzo ładna, chociaż muszę się zgodzić z ziemkiem co do kilku kwestii.
Strumyk bardzo ładnie wygląda. Skały wokół niego pełne miedzi i srebra. Pomysł na podzielenie mapy też ciekawy - stawiając drogi koło strumyka podpowiadasz jak dostać się do oddzielonych od reszty mapy łąk. To wszystko bardzo mi się podoba, ale reszta mapy troszkę "czarno-biała", albo drzewo, albo pustkowie, albo woda, nie ma takich łagodnych, naturalnych przejść między nimi, fajnie jakbyś mniejszym pędzelkiem trochę to podrasował i poużywał tego zielonego - nie pamiętam jak to się nazywa - tego co pod drzewami zwykle jest. 
Mapa świata wygląda również estetycznie. Szlaki handlowe są w porządku. Może tylko trochę za mało tych miast, ale to kwestia gustu oraz założeń danej misji.
Jeśli chodzi o handel... hmmm... tutaj szału za bardzo nie było. Po co ustawiłeś prawie wszystkim miastom import drewna? Trzeba było jakoś urozmaicić handel.
Fabuła była dość dobra. No i była
jakaś, bo grając w pierwsze misje niektórych graczy... ech, wolałbym ich nie wspominać. Tu zaś było całkiem dobrze.
Reasumując - dobra robota

Jeszcze tylko mała porada na koniec. Jeśli chcesz, możesz ściągnąć sobie program "Zeusmapper" i z jego pomocą wklejać mini mapki razem z misją. Wtedy kampania staje się atrakcyjniejsza, tym bardziej, że przykładasz się do tworzenia mapy.