Nieśmiertelne Gry Szukaj
Nieśmiertelne Gry
06.08.2026
ziemek8
Kampanie Original War
19.06.2026
ziemek8
Kolejny powrót do kampanii StarCraft II
31.05.2026
ziemek8
Anno 117 Pax Romana
06.07.2025
ziemek8
Sztuczki w Anno 1602
03.02.2025
ziemek8
Kampanie Age of Empires IV

Dziennik | ziemek8


2.02.2012 13:50

153% normy w wyzwaniach StarCraft II

Jedno z wyzwań dla jednego gracza w StarCraft II wymaga zabicia 50 jednostek dla zdobycia brązu, 100 dla srebra i 150 dla złota. Mnie udało się zabić 229.


Wyzwanie "Zwiastun Śmierci" polega na ćwiczeniu multitaskingu, czyli wykonywanie różnych zadań jednocześnie.

3 luty 2012: Udało mi się poprawić winik do 255, czyli 170% normy. ;)
4 luty 2012: 261.



1.02.2012 15:40

Walka o władzę - scenariusz Anno 2070

Jakiś czas temu postanowiłem ukończyć najtrudniejszy, standardowy scenariusz Anno 2070 - "Walka o władzę - Zmierz się z jednym z największych wyzwań w swojej karierze." Od razu na początku zaznaczę, że nie ukończyłem jeszcze tego scenariusza, ale myślę, że mogę się pochwalić tym co osiągnąłem. Jest to bardzo trudny scenariusz, podchodziłem do niego z różnych stron, w sumie (poza oczywiście zapisywaniem i wczytywaniem gry) dopiero za siódmym podejściem udało mi się dojść do punktu, w którym mym miastom nic nie zagrażało.


Jeżeli jeszcze nie grałeś w ten scenariusz a nie chcesz żadnych podpowiedzi to nie czytaj dalej.

Scenariusz ten to przede wszystkim niezbyt przyjazny archipelag wysp, małe wyspy, mało surowców, niektóre surowce dostępne na pojedynczych wyspach. Przeciwników jest czterech, a właściwie czworo - Pirat Hektor - agresywnie atakuje statki i wybrzeża wysp, łatwo go jednak przekonać do czasowego zaprzestania tych praktyk za pewną - całkiem sporą - sumę kredytów. Keto - to najemniczka, która dostała specjalne zadanie zniszczenia wszystkich naszych sił w tym sektorze, na szczęście pojawia się dopiero po 2,5 godzinie od rozpoczęcia rozgrywki; ma bardzo silną flotę, która z czasem się rozbudowuje osiągając wręcz absurdalne rozmiary. Obie te postacie nie zasiedlają wysp. Vladimir Solkov - zasiedla wyspy, ale nie jest pełnoprawnym "gracze" w tym archipelagu, pojawił się tutaj tylko po to by wydobywać ropę i produkować ropopochodne towary; dysponuje flotą średniej wielkości złożoną z różnych statków i samolotów. Thor Strindberg - pełnoprawny "gracz", zasiedla wiele wysp, z czasem rozbudowywuje swoją flotę do całkiem dużych rozmiarów; prowadzi agresywną dyplomację, co chwilę żądając spełnienia pewnych warunków pod groźbą wojny; wojna z nim jest trudna, mając przewagę militarną atakuje frontalnie niszcząc całą flotę, gdy wie, że ma mniejsze siły, atakuje wiele miejsc jednocześnie, niszczy wyspy od środka flotą powietrzną, odcina dopływ towarów z innych naszych wysp niszcząc statki handlowe i wybrzeża. Naturalnym w takich warunkach był wybór frakcji - Global Trust i ich efektywność była mi potrzebna.

Pierwszą próbą było zwykłe, spokojne rozbudowywanie miasta. Gwałtownie przerwane w pewnym momencie przez pirata - Hektora i jego flotę. Zapłaciłem mu jak najszybciej za czasowy rozejm. Jednak trwał on krótko. Płacenie dużych sum Hektorowi zrujnowało mnie ekonomicznie. Próba zakończona niepowodzeniem.

Planem na następną próbę - drugą - była szybka produkcja uzbrojenia i budowa floty mogącej odeprzeć ataki Hektora. Tak też zrobiłem. Z poczatku szło całkiem nieźle, ataki zaczepne udawało mi się odeprzeć, jednak gdy Hektor zorientował się co się dzieje wysłał całą swoją flotę przeciw mojej. Przegrałem tą bitwę. Wróciłem do punktu, w którym byłem podczas pierwszej próby. Potrzebny mi był nowy plan. Próba przerwana.

Kolejna - trzecia - próba zakładała budowę umocnień - statycznych, ale mocniejszych i tańszych od statków. Udało się! Hektor nie mógł niszczyć moich wybrzeży, ale jakiekolwiek statki wysyłałem do innych wysp były zatapiane. Musiałem w końcu zbudować flotę na tyle dużą by mogła zniszczyć flotę pirata, trwało to bardzo długo - limit statków jakie można wybudować zależy od całkowitej liczby mieszkańców. Nie mogłem zasiedlić innych wysp, więc domy mieszkańców nie były zbyt rozbudowane, dlatego by mieć dużo mieszkańców musiałem postawić bardzo wiele domów. W końcu udało mi się stworzyć na tyle dużą flotę by - przy odrobinie taktyki i wycofywaniu uszkodzonych jednostek do portu na naprawy - zniszczyć Hektora. Jednak wtedy pojawiła się Keto ze swoją flotą. Moja zdziesiątkowana po walkach z piratami flota nie miała szans z bardzo dobrze uzbrojoną flotą najemniczki. Moje wszystkie siły militarne i umocnienia zostały zmiecione z powierzchni ziemi. Próba zakończona niepowodzeniem.

Czwarta próba zakładała taki sam plan jak próba trzecia, ale zrobienie wszystkiego szybciej i lepiej, by po zniszczeniu Hektora móc naprawić i uzupełnić flotę. Więcej placówek produkujących materiały budowlane, wykonywanie wszystkich zadań sojuszników, większy handel. Szło całkiem nieźle. Pokonałem Hektora, odbudowałem flotę. Gdy pojawiła się Keto ze swoją flotą potrafiłem na początku stawić jej czoła chroniąc się przy postawionych wcześniej umocnieniach. To wszystko jednak na nic. Siła jej floty była tak duża, że zamknęła mnie w moim porcie, pomiędzy umocnieniami - nie mogąc się rozwijać moja flota nie mogła być powiekszana, a jej flota z czasem osiągnęła tak absurdalne rozmiary, że w końcu dysponowała siłą mogącą zniszczyć w pojedynczym frontalnym ataku całą moją flotę i umocnienia. Próba zakończona niepowodzeniem.

Zniszczenie floty Keto wydawało się niemożliwe, potrzebowałem całkiem nowego planu, taki też był piąty plan. Plan zakładał wykorzystanie technologii Technosów. Był to pierwszy plan, do którego zrobiłem sobie notatki. Plan zakładał kilka równoległych ścieżek. Po zredagowaniu do formy publikacyjnej wygląda on tak.
1a. Jak najszybciej kupić technologie Technosów i rozpocząć produkcję zaawansowanej broni i karbonu oraz paliwa.
1b. Kupić troszkę podstatowej żywności i energodrinków by zrobić 150 badaczy (potrzebych akurat 150 by móc odbudowywać złoża surowców).
1c. Dodatkowe złoża węgla zrobić zawczasu (jak się skończy to na wyspie nie będzie energii!).
2a. Jeszcze szybciej wszystko.
2b. Większa produkcja materiałów budowlanych.
2c. Jak najwięcej ludzi i jak najbardziej rozbudowane domy (jednak - rozbudowywać dopiero wtedy kiedy będę pewien, że starczy mi na wszystkie bombowce)
3a. Zbudować jak najwięcej bombowców.
3b. Dwoma bombowcami zniszczyć Hektora.
3c. Mieć siedem bombowców kiedy pojawi się Keto.
3d. Jak nie starczy siedem bombowców to szybko nająć flotę za pożyczki.
4a. Wykonywać jak najwięcej zadań.
4b. Inwestować i/lub handlować akcjami (dodatkowe pieniądze) [są to akcje dyplomatyczne] z sojusznikami.
Plany 1, 2 oraz 4 realizowałem całkiem dobrze, ale całkiem nie udało mi się spełnić podpunktu 3c. Miałem trzy czy cztery bombowce, które z trudem niszczyły połowę punktów życia głównego statku Keto. Zrealizowanie podpunktu 3d nie zdołało zniszczyć połowy tego co zostało. Szybciej i lepiej się nie dało. Bombowce są bardzo drogie (5500 kredytów, 25 ton zaawansowanej broni, 30 ton karbonu, 15 modułów konstrukcyjnych), a co gorsze zajmują cztery sloty limitu floty (gdzie zwykły statek zajmuje dwa). Próba zakończona niepowodzeniem.

Szósta próba zakładała ten sam plan co piąta, ale zamiast niszczyć główny statek Keto, chciałem zniszczyć bombardowaniami jej flotę. Gdy atakowała umocnienia zbierała się na małej przestrzeni. Na początku wydawało się, że plan działa, jednak złapanie więcej niż paru statków najemników było trudne i niebezpieczne dla bombowców. Flota Keto była uzbrojona w działka przeciwlotnicze. Mając kilka bombowców, nie mogłem sobie pozwolić na więcej niż pare statków (z powodu limitu floty), przez to - mimo, że zdesiątkowana przez moje bombardowania - flota Keto ciągle uniemożliwiała mi ekspansję i rozwój miasta. Choć pod całkiem innymi warunkami to byłem w podobnej sytuacji jak w próbie pierwszej - zamknięty na jednej wyspie nie mogąc nic zrobić. Próba zakończona niepowodzeniem.

Sytuacja szóstej próby nie była tak beznadziejna jak mi się wydawało. Trochę przez przypadek, a trochę dzięki szczęściu zauważyłem że dysponuję całkiem pokaźną ilością zaawansowanego uzbrojenia i karbonu. Pomyślałem - a co mi szkodzi, spróbuję - i tak zrodził się siódmy plan. Po pierwszym zbombardowaniu głównego statku Keto jeden samolot wrócił, trzy kolejne bardzo szybko odbudowałem mając zebrane potrzebne towary i rozkazałem wykonanie drugiego bombardowania. Sukces! Keto pokonana!


Tonący główny statek Keto.
(niskie ustawienia grafiki)

Moje miasto było bezpieczne, mogłem wreszcie pozwolić sobie na ekspansję i rozwój miasta. Po dłuższym czasie dysponowałem całkiem dużą flotą i w powietrzu, i na wodzie. Dopóki nie byłem przygotowany do wojny spełniałem żądania zarówno Solkova jak i Strindberga, gdy grozili mi wypowiedzeniem wojny. Choć prowadzenie wojny nie było łatwe ani z Solkovem, ani ze Strindbergiem, to za każdym razem byłem do niej bardzo dobrze przygotowany i wygrywałem. Gdy zostałem sam ze swoimi sojusznikami na mapie mogłem rozbudowywać swoje ekspansje i zakładać nowe. Co prawda nie spełniłem jeszcze wszystkich celi w tym scenariuszu, ale osiągnąłem całkiem wiele. Zbudowałem też monument Fabrytów.


Monument w moim mieście.
(niskie ustawienia grafiki)



31.01.2012 12:43

Anno 2070 - pierwsze wrażenia

Niestety nie mogłem dostać nowego Anno w dniu premiery (17 listopada 2011) - mimo, że wybrałem się na spacer do centrum handlowego, usłyszałem tylko, że towar nie dotarł. Koniec końców - Anno 2070 dostałem dopiero 2 grudnia. Z powodu braku czasu oraz nie chcąc by cokolwiek mi przeszkadzało - pierwszy raz zagrałem jednak dopiero 16 grudnia. Ten wpis z kolei, piszę dopiero teraz, czyli 31 stycznia.

Pierwsze wrażenie było niesamowite! Klimat gry jest niepowtarzalny. Spodobał mi się i to bardzo. Miałem mieszane uczucia, kiedy usłyszałem, że nowa część Anno ma być osadzona w przyszłości. Jednak nie zawiodłem się, twórcy mieli bardzo dobre pomysły i świetnie je zrealizowali. Jest rok 2070. Lodowce pod wpływem globalnego ocieplenia rozpuściły się i zalały wiele ziem. Tylko wyżej położone tereny, które w większości nie były zamieszkane znajdują się nad wodą. Państwa i granice między nimi straciły na znaczeniu. Większą kontrolę maja wielkie korporacje, które mają dostęp do niewielu pozostałych surowców naturalnych. Największą z nich jest Global Trust (Tycoons - Fabryci). Istnieje także organizacja Eden Initiative (Ecos - Ekosi), która zdobyła wielkie poparcie promując proekologiczne ideały po katastrofalnym podniesieniu się poziomu oceanów. Największa organizacja naukowa, dla której najważniejsza jest technologia i rozwój nauki to S.A.A.T. (Scientific Academy for Advanced Technologies) (Techs - Technosi).


Rozpoczynając swoją pierwszą rozgrywkę należało wybrać pomiędzy dwiema frakcjami - Ekosów i Fabrytów. Ekosi to frakcja dbająca o równowagę ekologiczną, wykorzystująca odnawialne źródła energii. Fabryci natomiast nie dbają o ekologię, liczy się dla nich tylko efektywność i zyski. Produkcja energii jest tania, ale zanieszycza środowisko. Więcej o różnicach między tymi frakcjami można przeczytaj tutaj.

Poza Ekosami i Fabrytami są także Technosi - nie jest to pełnoprawna frakcja - zamiast czterech poziomów rozwoju mieszkańców mają tylko dwa; nie mają wielu kluczowych rodzajów budynków - nie można w czasie rozgrywki rozwijać tylko tej frakcji. Można natomiast rozwijać tylko frakcję Fabrytów lub Ekosów, ale bardzo wiele się traci nie wykorzystując technologii Technosów.

Na początku rozgrywki ma się dostęp tylko do technologii wybranej frakcji, z wejściem na trzeci poziom rozwoju mieszkańców - fabrybudowniczych/ekobudowniczych - pojawia się możliwość zakupu technologii Technosów (zwykle za 10 000 kredytów). Gdy mieszkańcy miasta osiągną czwarty poziom - fabrykierowników/ekokierowników - udostępniona zostanie możliwość rozwijania drugiej frakcji (wybierając na początku Fabrytów dostaje się możliwości frakcji Ekosów, i na odwrót), oczywiście za pewną cenę (zwykle 10 000 kredytów).

Największą różnicą jaka rzuciła mi się w oczy w stosunku do poprzednich części Anno są energia elektryczna dostępna na wyspie oraz równowaga ekologiczna wyspy. Większość budynków potrzebuje energii elektrycznej, jej niedobór skutkuje zmniejszoną produkcją lub całkowitym zatrzymaniem funkcjonalności, dlatego kiedykolwiek pojawi się niedobór energii trzeba go jak najszybciej uzupełnić. Z drugiej strony nadprodukcja energii jest stratą surowców i/lub kredytów (koszty utrzymania elektrowni). Inaczej ma się sprawa z równowagą ekologiczną wysypy. Tak jak nadprodukcja energii jest stratą, tak tutaj dodatnia równowaga ekologiczna może przynosić zyski. Równowaga wpływa na produkcję upraw oraz zadowolenie mieszkańców. Równowaga bezludnej wyspy to "0". Ujemna równowaga ekologiczna działa negatywnie, dodatnia pozytywnie. Różne uprawy różnie reagują na zmiany w równowadze ekologicznej - np. nasiona kawy reagują bardzo gwałtownie (produktywność mocno spada już przy niewielkiej ujemnej równowadze), a uprawy ryżu łagodniej. Większość budynków wpływa negatywnie na równowagę ekologiczną wyspy (w najlepszy razie budowla jest neutralna) dlatego każda z frakcji ma pewne specjalne budynki, które polepszają równowagę ekologiczną. Ważne jest to, że te specjalne budowle frakcji Fabrytów nie mogą podnieść równowagii ekologicznej powyżej zera. Tylko Ekosi mają potrzebne technologie. Ciekawym dodatkiem jest to, że wygląd wyspy się zmienia zgodnie z jej równowagą ekologiczną. Przy dużych ujemnych wartościach wyspa staje się posępna i szara, dla wartości dodatnich pogodna i jasna. Zmienia się również muzyka grana w tle. To wszystko w dużym stopniu wpływa na klimat gry.



Ostatnią rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy przy pierwszej rozgrywce i o jakiej warto napisać to podwodny świat. Dzięki technologii Technosów można zasiedlać podwodne wyniesienia! Może nie do końca... - jest ograniczona liczba budynków, które można postawić pod wodą, a nie można na powierzchni. Niestety, ale całych miast nie da się zbudować pod wodą. Podwodne wyspy zabudowywuje się w celu pozyskania nowych towarów lub pozyskiwania wcześniej dostępnych na powierzchni towarów w sposób bardziej efektywny i szybszy.


Po wybuchu na platformie wiertniczej.
(na niskich ustawieniach grafiki)



18.09.2011 20:20

Wyniki na koniec lata

Oczywiście to nie tylko statystyki z tego lata, ale z całego roku (od sierpnia 2010).
Tego lata grałem jakiś czas (jak zawsze wcześniej) tylko Zergiem, potem na chwilę przerzuciłem się na Protossa, by w końcu grać wybierając zawsze rasę losową. Oto moje statystyki:
245 meczy wygranych Zergami.
76 meczy wygranych Protossami.
50 meczy wygranych Terranami.
Z 371 meczy 1v1 jakie rozegrałem w 108 z nich wybierałem rasę losową.



8.09.2011 16:26

Awansowany

Dostałem awans do ligi platynowej StarCrafta II. :)


Uzupełniając swoją historię z tego wpisu dopowiem, że zaraz jak kupiłem grę - po 5 meczach sprawdzających - dostałem się do ligi złotej. Wtedy (sierpień 2010) bardzo szybko dostałem awans, najpierw do ligi platynowej, potem do diamentowej. Jednak kiedy zaczął się rok akademicki nie miałem tyle czasu na grę. Przez to, w marcu, zostałem zdegradowany do ligi platynowej. Kiedy znowu zacząłem grać, byłem tak bardzo bez formy oraz odcięty od najnowszych taktyk, że po kilku przegranych meczach trafiłem do ligi złotej. Teraz w końcu - 8 września 2011 - dostałem znowu awans do ligi platynowej.




2.09.2011 14:20

9 zwycięstw pod rząd

Przez dwa kolejne dni nie przegrałem ani jednego meczu. Po dziewięciu zwycięstwach z 22 miejsca w swojej dywizji wspiąłem się na 3. W każdym z tych dziewięciu meczy wybierałem losowanie rasy. Wygrywałem i Terranem, i Protossem, i oczywiście swóim ulubionym Zergiem.





18.08.2011 18:53

Zerglot

Zerglot to nazwa osiągnięcia, które można zdobyć za stworzenie Zealota zaczynając grę Zergiem. (Zerg + Zealot = Zerglot)
Nawet nie wiedziałem, że można używać chronobusta na budynkach Zergów! :)



18.08.2011 17:23

Zdegradowany w StarCraft II

Kiedyś to były czasy... Byłem w TOP8 swojej diamentowej1 ligi!


Niestety z czasem straciłem swoją pozycję. Zostałem zdegradowany do ligi platynowej.


W nowym sezonie (który rozpoczął się 27 lipca) dostałem się do ligi platynowej...


... Niestety, pare dni temu zostałem zdegradowany do ligi złotej.


Ale kto by się nie cieszył złotem?! ;)

1 Jest 7 lig - od najsłabszej: brązowa, srebrna, złota, platynowa, diamentowa, mistrzowska i arcymistrzowska. Mistrzowska na pewno nie jest dla "niedzielnych" graczy, a w arcymistrzowskiej są praktycznie tylko profesjonalni, pałnoetatowi gracze.


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Witamy!

Dostęp dla gości
Niezarejestrowani goście mają pełny dostęp do wszystkich zasobów, muszą jednak podawać odpowiedzi na antyspamowe pytania kontrolne. Zachęcamy do rejestracji, aby wygodniej korzystać ze strony, móc identyfikować się w naszej społeczności oraz móc modyfikować ustawienia strony pod swoje gusta.

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszej strony oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać Cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem