Pelops i Synowie
Wraz z odrodzonym Pelopsem udaj się do Grecji, gdzie Pelops założy swoje miasto i swój ród - a w którego tragiczne losy wplątana zostanie twoja osada! Ta kampania ma średni poziom trudności i składa się z dziewięciu epizodów, wliczając w to jedną kolonię.
Kiedyś ktoś tam wspomniał że powinienem zająć się misjami na podstawie mitów i legend starożytnej Grecji. No to się wziąłem; na warsztat poszedł Pelops, i jego ród. Pierwsze cztery epizody dotyczą Pelopsa, potem na scenę wchodzą jego synowie, Atreus i Tiestes, a ostatnie dwa epizody to młodzieńcze lata Agamemona oraz Menelaosa.
Misja przetestowana dokładnie i oszlifowana po wieloma względami. Dla ułatwienia proponuje w pierwszych dwóch epizodach nie szastać pieniędzmi na prawo i lewo oraz zostawić duże płaskie tereny na wymagane świątynie. Życzę przyjemnej rozgrywki 
Podziękowania dla bazylozaura za dyskusje, testy i wsparcie duchowe ;P
Załącznik Pelops i Synowie.zip zaktualizowano 18.01.2016. Do tego dnia pobrano go 207 razy. - dop. ziemek8
Misja podobała mi się wyjątkowo i naprawdę nie ma zbyt wiele (jeśli w ogóle) do zarzucenia.
Zacznijmy od mapy - widać, że poświęciłeś jej dużo uwagi. Czasami miałem wrażenie, że niektóre skały ustawiłeś na złość tak by dokładnie brakowało jednej kratki do postawienia świątyni.
Ale jak akurat lubię takie mapy - z jednej strony dużo miejsca, z drugiej trzeba dobrze planować by móc się ze wszystkim zmieścić (przypomina trochę Dziecki Soddusa). Ale żeby nie było - miejsca jest, aż nadto. Spokojnie u mnie zostało jeszcze miejsce na dwie dzielnice plebsu, świątynie i coś tam jeszcze. Fabularnie misja bardzo fajnie napisana, teksty ciekawe i zgodnie mitologicznie. Umknęła mi tylko przyczyna ataków Hermesa - było jakieś fabularne uzsadnienie czy tak po prostu się uprzykrzał. Tak czy owak zaatakował mniej w najmniej dogodnym momencie (za wielkim zamówieniu rzeźb) i musiałem znowu prosić się o datki za granicą.
Dwa pierwsze epizody rzeczywiście trudniejsze i trzeba trzymać rękę na kasie. Przekonałem się o tym zaczynając kolonię z raptem 1000 drachm. Ale jakoś się udało przeżyć, nawet jeśli pewna powódź zniszczyła mi świątynie Apolla
Po powrocie raczej było już z górki. Pomny swoich błędów skorzystałem z tego, że kolonia miała dobry eksport i wróciłem do miasta macieszystego z dużym naddatkiem. Dlatego też bez problemu zapłaciłem okup. Jaka byłaby inna opcja gdybym tego nie zrobił? Trzęsienie ziemi nie zrobiła na mnie większego wrażenia (zwłaszcza, że jestem świeżo po Dziejach Królowej KHEM!) a kolejne cele bardzo szybko się zaliczało. Z powody nadwyżki w skarbcu najazdy Myken też były szybko odpierane. Zaskoczył mnie brak wymogu żadnych świątyń na końcu rozgrywki - spodziewałem się, że będzie wymóg aż 4.
A i jeszcze jedna rzecz. Kraken mi sie zaciął w jednym miejscu przy ujściu rzeki i nie ruszył się z tamtąd aż do końca.
Kończąc mój wywód - misja bardzo dobra, warta polecenia każdemu (5/5)

Według źródeł, Hermes był ojcem Myrtilusa, tak więc jego atak to poniekąd wsparcie dla syna, tylko już mi zabrakło miejsca w tekście by o tym wspomnieć ;P
A i jeszcze jedna rzecz. Kraken mi sie zaciął w jednym miejscu przy ujściu rzeki i nie ruszył się z tamtąd aż do końca.
Nie będe wspominał co się biednemu Krakenowi na moich testach przytrafiało... ale to ze względu na szerokość rzeki, biedak nie ma gdzie się podziać po prostu

Jeden tylko malutki błąd - autor chyba chciał się pobawić w jasnowidza i w jednym opisie epizodu po podbiciu miasta w opisie było napisane, że rywal nie dał rady obronić miasta podczas jednoczesnego ataku na Spartę - a ja się troszkę wycwaniłam i zaatakowałam to miasto w czasie, w którym ono było tuż tuż przed zaatakowaniem mojego
Zapłaciłam okup, ale już nie zdążyli wrócić na czas do obrony. Za to fajnie, że cele epizodu wpasowały się do fabuły i rzeczywiście miały sens - np. to zbieranie produktów na wesele sojusznika.
Ogólnie bardzo przyjemna misja, chociaż raczej prosta, skoro ani razu nie czułam potrzeby zapisywania gry, żeby się w razie czego móc cofnąć i zrobić coś inaczej.
I też poszłam łatwiejszą drogą i zapłaciłam okup, bo szczerze mi się nie chciało rozbudowywać armii na tym etapie. Wiem, jestem leniem


Misja z założenia nie jest trudna; w sumie bardziej skupiłem się na opowiedzeniu mitu o Pelopsie niż stawianiem przed graczem karkołomnego wyzwania (bo z drugiej strony, ileż można? ;P).
Ziemka proszę o to co zwykle

Załącznik przeniesiony do pierwszego posta. - dop. ziemek8

Ile się nadenerwowałem żeby pobudować domy w tych wąskich miejsach, ale dzięki temu nowe sposoby planowania odkryte. Przyjemnie spędziłem piątek, dziękuję


Z czystej ciekawości: podbiłeś Elidę czy zapłaciłeś okup z 10000 drachm?
teren tylko pod świątynie a reszta ma się gnieździć... nerwy i stres tylko hehehePrzynajmniej musiałem pomyśleć żeby inaczej budować niż zwykle.
Zapłaciłem, w 48 miesięcy to nie tak trudno zdobyć tyle kasy. Genialny pomysł z tym był

