Macedończyk
Porządek w Grecji już wkrótce zostanie wywrócony do góry nogami - gdyż oto na tronie Macedonii zasiadł Filip! Ta trudna, militarna kampania składa się z 5 epizodów miasta macierzystego.
I oto jest misja o której wspominałem. Długością nie powala, ale wymaga dobrego zarządzania zarówno miastem jak i wojskami. Historia zaczyna się od wejścia na tron Filipa II Macedońskiego, ojca sławnego Aleksandra Wielkiego, i dotyczy podboju Grecji przez Macedończyków - z naszą skromną pomocą 
Życzę miłej zabawy!
Wielki plus za mapkę - na początku przez 10 minut w ogóle zastanawiałam się gdzie zacząć budowę osiedla za co duży plus. Poza tym jest naprawdę bardzo dopracowana.
Jako, że dawno nie grałam to na początku trochę zaszalałam z budową, bo chciałam zrobić osiedle do szybkiego rozwoju, więc pobudowałam alejki i nim się obejrzałam zostałam zaatakowana, a chcąc się obronić i budując fortyfikacje zeszłam na -2000 drachm i szybko epizod się zakończył ;p
Kolejna próba była już dużo lepsza, w ogóle nie miałam problemów finansowych, zdołałam też się obronić. Może zbytnio chciałam rozbudować wojsko, ale skończyłam epizod z 2-3 krotnie większą liczbą hoplitów niż było wymagane i 50.000 drachm w skarbcu, dzięki czemu kolejne epizody były dla mnie banalnie proste, bo nawet jeśli wysłałam wojsko do ataku i sama zostałam w tym czasie zaatakowana to miałam pieniądze na okup, więc w kolejnych epizodach nie miałam żadnych problemów
Muszę przyznać, że trzeba to logistycznie dobrze rozplanować i później pilnować czy każde osiedle ma wszystkie wymagane zasoby, a przy świątyniach strasznie trzeba się pilnować zanim wszystkie zwierzęta zostaną powierzone w ofierze przez co mimo wszystko kolejne epizody trwają dość długo.
Oh, i to nieszczęsne bydło! osobiście i szczerze nienawidzę tej formy wytwarzania pożywienia, nie wiem czemu, ale wydaje mi się to mało wydajne i zagrody muszą być blisko spichlerzy aby nadążać z przewożeniem mięsa. A w tej misji nie było innej możliwości przez co musiałam się z tym męczyć i dla mnie było to dość duże utrudnienie, szczególnie, że nigdy nie buduję zagród kiedy można załatwić jedzenie inaczej i nie pamiętałam jakie to niesie ze sobą konsekwencje. I choć to raczej nietypowe rozwiązanie to licentia poetica, właściwie to fajnie, że było to coś innego niż standardowa pszenica czy ser.
Ogólnie to misja udana, mapka przepiękna i w jednym z tekstów przed lub po epizodzie był prześmieszny fragment, który naprawdę mnie rozbawił, ale przykro mi, bo już go nie pamiętam

Twoja pamięć to chyba ser szwajcarski
Dzięki za opinię.
Totalny ser, ale dzięki temu potrafię zagrać dwa razy w jedną misję i tak samo się nią cieszyć i zaskakiwać ;p Więc ma to swoje plusy

Wliczając cały możliwy zysk z marmuru i podatków po prostu nie starcza mi drachm na wybudowanie infrastruktury pod taką liczbę ludności by utrzymać 5 oddziałów plebsu.

Jakieś dodatkowe podpowiedzi?



Po odparciu ataku miasto nie miało się najlepiej, mając ujemne saldo i popularność tak niską, że ludzie emigrowali. Jakoś się jednak udało.
Potem poszło już z górki, przeszedłem całą misję, więc mogę napisać ogólnie co o niej myślę.

Zgadzam się z aniulą19.12, że mapka miasta macierzystego jest bardzo dopracowana!
Jest naprawdę świetna, interesująca. Wygląda tak naturalnie... i ta rzeczka! Naprawdę musiałeś się przy niej napracować (jak pewnie przy wielu swoich misjach)! A wspomniane bydło - dla mnie także się trochę uprzykrzało, ale raczej tylko ze względu na to, że ciągle trzeba było pilnować ilości zwierząt i dokupywać nieustannie nowe. Gdy się trochę zapomniałem - szybko zaczynały się problemy ze zbyt niską ilością żywności.Mapa świata także niebanalna! Wiele miast, każde miało sens i swoją rolę.
Nie jestem pewien czy dobrze zaobserwowałem - (bez nazw, żeby nie spoilerować za bardzo) - jedno z miast mogło zostać zniszczone jeżeli nie udzieliło się pomocy w obronie. Wtedy zostaje się bez pszenicy, poprzez to - bez jazdy i pośrednio bez możliwości podbicia jednego z miast. Pszenicę można było wtedy zdobyć tylko podbijając innego rywala. Ekstra pomysły na skomplikowanie rozgrywki i uczynienie jej bardziej ciekawą.
Fabuła interesująca i wciągająca. Tym ciekawsza, że oparta na prawdziwych wydarzeniach historycznych.
Naprawdę fajnie wplotłeś w jednym z tekstów osobę gracza - "Filip, Aleksander i ja, super!"

Pomijając początek pierwszego epizodu (który był dla mnie bardzo trudny) reszta misji nie była aż taka trudna. Może to dlatego, że po tak trudnym początku bardzo starannie przygotowywałem się na wszelkie trudności - już w drugim epizodzie miałem 15 oddziałów hoplitów, sporo podatków od elit, i dobre warunki na poradzenie sobie z atakami.

W ostatnim epizodzie można, jeśli się nie uważa, stracić trzech wasali; Eretrię, Feraj oraz Termopile, a z nimi zasoby pszenicy dla naszych koni. Takie utrudnienie, żeby gracz poczuł się zbytnio pewny siebie


Tak, coś takiego właśnie bardzo wzbogaca rozgrywkę. Każdy zwrot akcji - bo niezapowiedziane (w żaden bezpośredni sposób w fabule misji) zniszczenie miasta jest jak najbardziej nieoczekiwane. Bardzo mi się coś takiego podoba.
Czekam na kolejne misje!
(Wiem, że jeszcze nie we wszystkie Twoje misje zagrałem, ale i tak nie mogę się doczekać kolejnych. Pewnie nie od razu w każdą zagram, ale w końcu raczej wszystkie nadrobię.
)