Bizantyjskie Szlaki
W roku 77 n.e (Niezależnej Ery), Bizancjum nawiedziło trzęsienie ziemi, które zniszczyło miasto. Kalidończycy wysyłają potrzebne towary i najlepszych budowniczych, by pomóc w odbudowie! Ta misja składa się z ośmiu epizodów w mieście macierzystym, trzech epizodów kolonialnych, i ma średni poziom trudności.
O ile Kalidon stawiał przed graczem budowę na dość ciasnym terenie, tak Bizancjum sprawdzi umiejętności handlu i zarządzania magazynami. W jaki sposób? Zobaczycie 
Jest to kolejna z kampanii osadzonych w alternatywnej historii 'Niezależnej Ery'. Poprzednia misja z tej serii to Imperium Kalidońskie.
Miłej zabawy, i powodzenia!
za dużo się poniszczyłoNajbardziej w tej misji spodobał mi się udział Chin oraz zbuntowana kolonia. Jakichś wielkich zarzutów co do "Bizantyjskich szlaków" nie mam. Znalazłem parę błędów w tekście a miejscami grało się monotonnie i nudno, ale to wszystko. Mimo to uważam, że misja jest udana.
Najbardziej podobała mi się kolonia Anafazus
świetnie się tam bawiłem.Nigdy nie musiałem tyle jedzenia importować, aby wyżywić 9000 mieszkańców... Za dużo, jak dla mnie, ludzi
tyle co się nabudowałem tłoczni i domków plantatorów to chyba w żadnej innej grze nie postawiłem tyle.
Czy po podbiciu Sparty powinienem, do czasu wypełnienia wszystkich celów, otrzymywać daninę 0 drachm?

Chyba że chodzi ci o to, że otrzymywałeś wiadomość o daninie z 0 drachm na początku każdego roku, co nie powinno się wydarzyć.
Bardzo przyjemna gierka, zajęła mi 3h. Muszę matce pokazać, ona do dziś kocha tę grę


Bardzo przyjemnie mi się grało. Chyba właśnie na taką misję miałem ochotę! Militarnych aspektów trochę było, ale na poziomie Heros nie dawały się we znaki tak bardzo. Jak dla mnie największym wyzwaniem jest zapewnienie wszystkim mieszkańcom stałego dostępu do żywności, nie tylko pozyskanie - ale jak napisałeś - też dystrybucja.

Plusy
+ fabuła (odbudowa, pomoc Kalidon, koszmary, zniszczenie Kalidon, Halikarnas, Sparta, kolonie, bunt, odebranie tarczy, Jerozolima, Chiny)
+ fabuła - za bunt kolonii dodatkowy plus za fabułę
+ fabuła - za zabawny akcent z Chinami - kolejny plus

+ lawa i ostrzeżenie o niej w tekście - czas na przerzucenie towarów do magazynów oddalonych od łąki - dzięki temu była to wielka strata, ale można było się z tym pogodzić, nie irytowała
+ żywność jako jedno z głównych trudności całej misji - to, że ma się dostęp tylko do ryb i to niewielu (jak napisał Pruskie_Dziecko - linia brzegowa wydaje się być spora, ale postarałeś się by za wiele przystani się tam nie zmieściło - tym bardziej później kiedy pobuduje się triery) - wymagające, ale nie uprzykrzające się
+ obrzeża map tak jak lubię (jak pisałem o innej misji - link - nie podobają mi się puste granice mapy, wolę zbocza albo wodę)
+ kolonia Nikomedia bardzo odprężająca, spokojne budowanie miasta bez żadnych trudności
+ pełno zadań dla herosów w wielu epizodach
Minusy
- aż 3 kolonie - jak najbardziej mają sens fabularny, ale ja ogólnie nie przepadam za koloniami bo kolonie praktycznie się porzuca, nie ważne co się zrobi i tak tak samo wygląda potem na mapie świata
Starałem się notować w trakcje grania plusy i minusy, bo wiedziałem, że mogę potrzebować paru dni, ale nie trzymałem się tak bardzo tego postanowienia.
Więc pewnie o paru rzeczach zapomniałem pisząc tego posta, ale pamiętam to, że bardzo mi się ta misja spodobała! Dzięki bardzo za to, że ją stworzyłeś!Wyborna misja, chyba najlepsza w jaką kiedykolwiek grałem, choć w żadnej innej misji nie miałem aż tak dużych problemów ze zdobyciem jedzenia (potem było łatwiej, bo pod koniec gry można zbudować świątynię Artemidy i pojawiają się nowi partnerzy sprzedający jedzenie). Poza tym skromna linia brzegowa zmuszała do wyrzeczeń. Naprawdę dobra gra, na wyższych poziomach trudności wymagająca.O świętyni Artemidy nie pomyślałem. Zburzyłeś którąś ze świątyń wcześniej zbudowanych czy to była Twoja czwarta? Ja nie mogłem nie skorzystać z pomocy Zeusa by odpędzał te wszystkie boginie w ostatnim epizodzie.
EDIT:
Haspen, skąd bierzesz te wszystkie imona i nazwy miast?