Wróżbita z Teb
Przedstawiam Wam moje dzieło ostatnich tygodni.
W międzyczasie wypuściłem Dzieje Minosa by przetestować niektóre z użytych rozwiązań oraz wysłuchać uwag, porad i zobaczyć jak ogólnie to wszystko działa w praktyce.
Kampania "Tebański Wróż" opowiada historię Tejrezjasza, jednej z moich ulubionych postaci w mitologii greckiej oraz jednego z najsłynniejszych wróżbitów starożytnej Grecji, który pojawiał się w wielu mitach, choć jego życie było zawsze związane z historią Teb. Postanowiłem zebrać najpopularniejsze mity w których występował Tejrezjasz (prawie zawsze był postacią drugoplanową, ale bardzo istotną), dlatego kampania ma wiele epizodów - 10 miejskich i 3 kolonialne, ale cała historia jest ułożona chronologicznie, zgrabnie i w miarę poprawnie (jak wiemy, edytor Zeusa nie jest idealny i nie nie da się w nim zrobić wszystkiego co by się chciało, dlatego czasem musiałem iść na delikatny kompromis z grą). W przygodzie gracz będzie miał przyjemność wziąć udział, między innymi, w mitach o:
1) założeniu Teb przez Kadmosa, brata Europy
2) królu Penteusie (wnuku Kadmosa), który walczył z Dionizosem
3) królu Edypie (i wielu mitach z nim powiązanych)
4) wojnie Siedmiu Przeciw Tebom
Do tego kampania urozmaicona jest wieloma innymi historiami i anegdotami mitologicznymi w których brał udział Tejrezjasz, np.:
1) Historia o żmijach, które spotykał Tejrezjasz i ich wpływie na jego życie
2) Historia otrzymania daru jasnowidzenia przez Tejrezjasza i rozstrzygnięcia sporu Zeusa z Herą
3) Pomocy, już zmarłego, Tejrezjasza dla Odyseusza, kiedy ten wracał spod Troi do domu.
Oczywiście jest kilka (choć mało) epizodów i celów niezwiązanych z Tejrezjaszem, a z innymi mitami (wyprawa po złote runo, prace Heraklesa itp.), ale zostały one zgrabnie wplecione w fabułę i stanowią przyjemne urozmaicenie, przynajmniej w moim odczuciu.
Na końcu chciałbym zaznaczyć, że testowałem tę kampanię i da się ją przejść, realizując cele każdego epizodu, czasem wystarczy tylko pomyśleć, a czasem jest wymagane nieszablonowe rozwiązanie. Jednak znając kampanię, którą tworzyłem grałem zupełnie inaczej niż gracz, który jej nie zna i nie wie czego się spodziewać, dlatego może się zdarzyć, że nie wyłapałem jakichś błędów podczas testowania jej, za co przepraszam i proszę o ich sygnalizowanie.
Samej kampanii dałbym 7/10 punktów w skali trudności, choć to tylko moja ocena i dla jednych może być prostsza, a dla innych trudniejsza.
PS. Proszę czytać wprowadzenia i zakończenia misji, bo tam wszystko jest wyjaśnione i pomijanie ich może utrudnić grę, a nawet uniemożliwić jej przejście!

EDIT: Z ciekawości odpaliłem żeby przyjrzeć się mapie miasta. Szczerze przyznam, że mnie zaskoczyła dbałością o szczegóły, dodatkami i 'naturalnością', aż się miło ją ogląda. Powiem wręcz, że masz talent do map, gratulacje.

Choć nieskromnie powiem, że z map kolonii jestem bardziej zadowolony niż mapy miasta macierzystego.


I przetestowałem ostatecznie kolonie - jeśli nie wybierze się ich w kolejności w jakiej oznaczyłem je na mapie ukończenie gry będzie niemożliwe.
W końcu Smoka zabił Kadmos, więc głupio byłoby przyzywać w tym celu Jazona, który w późniejszym etapie gry nie raz zawita do miasta.

Osobiście ubiłem Smoka pospólstwem, miałem chyba 5 czy 6 oddziałów i nie trwało to zbyt długo.
Przyślą parę oddziałów, do tego dołoży się trochę kamieniarzy i nawet na Bogu da się Smoka zatłuc. Chociaż trochę to trwa.Zawsze można poprosić o pomoc w obronie te miasta, które potrzebują runaPrzyślą parę oddziałów, do tego dołoży się trochę kamieniarzy i nawet na Bogu da się Smoka zatłuc. Chociaż trochę to trwa.
O, faktycznie, o tym nie pomyślałem. Celne spostrzeżenie.


Trochę już czasu minęło, ale jeśli w tej opowieści był epizod z budową floty na wyspie, na której nic się nie mieści, to szacunek za to. Najdłużej się z tym męczyłem
Kawał naprawdę dobrej zabawy.
Ciesze się, że się podobało, a to właśnie ostatni epizod kolonialny (przedostatni ze wszystkich) polegał na budowie floty. Musze dodać, uzyskałem tam lepszy wynik niż wymagany, ale troszkę, choć niewiele, go obniżyłem dla graczy.

Szkoda, że nie można dodać własnego soundtracku do scenariusza, bo zależało mi by w tym epizodzie kolonialnym stworzyć atmosferę zagrożenia, gwałtowności, nieprzyjazności.