Gordiasz i Midas
Ostatni z rodu Brygesów z Macedonii, Gordiasz, przybywa do Frygii, gdzie założy swoje miasto. W tej historii spotkasz i Gordiasza, i jego sławnego syna - Midasa! Ta niezbyt trudna kampania składa się z sześciu epizodów, w tym jednej kolonii.
Trutututu, patrzcie kto się pojawił z nową misją do ściągnięcia 
Przyznam szczerze, że dawno już mnie wena na tworzenie misji w Zeusie opuściła. To 'coś' chyba już nie wróci... ale, jak widać, udaje mi się jeszcze coś sklecić - szczególnie że jak i w przypadku Pelopsa, tak i tutaj sięgnąłem do źródeł mitologicznych.
Tym razem zająłem się Gordiaszem (tym od Węzła), i Midasem (tym od złotego dotyku). Ponieważ materiałów na ich temat nie ma dużo, a panowie są ponoć spokrewnieni, zdecydowałem się obydwu wrzucić w jeden wątek. Tak przy okazji muszę zdradzić, że z mitologią całkiem miło i przyjemnie się pracuje - może dlatego, że nie trzeba tak bardzo się gimnastykować nad fabułą 
Cała misja powstała raptem w dwa dni (z czego połowa czasu i tak zeszła na czytanie tekstów źródłowych), i jest ona zdecydowanie z 'niższej półki' jeśli chodzi o stopień trudności. Spraw wojennych oraz ataków potworów brak, jedynie kataklizmy mogą się dać (nieco) we znaki. Tak samo cele poszczególnych misji nie są trudne do zrealizowania - bardziej chodziło mi tutaj o przedstawienie historii o Gordiaszu i Midasie. Mam głęboką nadzieję, że mi się to udało.
Miłej zabawy!
Jak tylko "zaoszczędzę" trochę czasu to z pewnością zagram.Jedyne czego mi tu zabrakło, to typowe "Haspenowe zakończenie". Oczekiwałem czegoś w rodzaju wykorzystania wyroczni Zeusa do poznania bohatera, który rozwiąże węzeł gordyjski lub chociaż jakiejś wzmianki na temat Aleksandra Macedońskiego... No cóż. Tak czy siak, misja na plus.

Zgadzam się z tym co napisali bazylozaur i jeziu5 - oprócz jednej rzeczy - misja nie była wcale taka łatwa.
Aby ukończyć drugi epizod, musiałem kilka razy prosić inne miasta o drachmy. Po epizodzie kolonii było już łatwiej, ale to mi pasowało - przyjemnie, wciągająco, z poziomem trudności takim by było ciekawie,
ale nie na tyle trudno by trzeba było ponawiać misje/epizod.
Brak pałacu i podatków w pierwszych epizodach zawsze mnie intryguje, powoduje, że trzeba trochę pokombinować. Udało Ci się utrzymać we mnie to poczucie ciekawym wyborem dostępnych elementów estetycznych.
Szczególnie brak alej/bulwarów, których zawsze używam, dawał mi się we znaki. Dzięki temu budowa miasta była bardziej... rześka.
Podobnie brak filozofów - zmusił mnie do czegoś nowego - udostępnienia wszystkim dostępu do teatrów, co w moich miastach zdarza się bardzo rzadko.Tej rześkości dodawała też świątynia, którą trzeba było zbudować tak wcześnie (zanim można było osiągnąć poziom choćby domostw i bez możliwości budowy pałacu).
Trzęsienie ziem też mnie orzeźwiło (zniszczył większość miasta oprócz budowanej świątyni; długo się ciągnęło i ciągnęło, było coraz bliżej, ale nie dosięgnęło świątyni).

Dorzucę tutaj nawet świątynię Zeusa, przez którą musiałem przenieść właściwie wszystkie dzielnice mieszkalne
To wszystko sprawia, że misja jest ciekawa.
Fabuła napisana bardzo przyjemnie, lekko, zwięźle. Podobało mi się uzasadnienie pojawienia się możliwości budowy nowych elementów estetycznych. (nadal brak alej/bulwarów!
)Nawet mimo smutnego zakończenia fabuła mi się podobała. Choć zgadzam się z bazylozaurem, że "Haspenowe zakończenie" uderzające w inną nutę pasowało by idealnie.
(Jedną małą literówkę znalazłem - w epizodzie kończącym pierwszy epizod "przywiązał go słupa..." - zabrakło "do".)

Dużym ułatwieniem była nadwyżka wynikająca z zaniknięciem produkcji srebra, którą spożytkowałem w formie budowy kilku cechów rzemieślników. Już pod koniec budowy zaczęły się pojawiać problemy z żywnością, ale w końcu jednak budowla powstała, co zakończyło całą misję.Misję zaliczam do łatwych, bo nie było tutaj żadnych inwazji, nie było też potworów. Cele w kolonii łatwe do spełnienia. Raz tylko trzeba było Tezeusza wezwać, ale akurat on nie ma dużych wymagań. Świątynie tylko 3 do wybudowania: dwie większe i jedna mała. Poza tym jeszcze tylko ataki Apolla w ostatnim epizodzie. Katastrofy szkodliwe, ale nie jakoś bardzo. Myślałem, że będą zatopienia i nie budowałem przy brzegu za bardzo, a ich jednak nie było.
Mitologicznie wszystko dobrze ze sobą powiązane, chyba niczego więcej nie dało się wycisnąć z Midasa.

Misję oceniłem na 8, co podniosło trochę średnią wszystkich ocen.
