Nauka i polityka
Opowieść o pewnym atlantydzkim mieście oraz jego zmaganiach z Grekami i nie tylko. Przygoda ma średni poziom trudności i składa się z siedmiu epizodów - w tym dwóch kolonialnych.
Prawo - Atlantyda
Mapy miast - macierzystego i kolonii - bardzo ładne, naturalne.
Fabuła już nie tak porywająca jak poprzednio, ale nadal z sensem.

Ostatecznie powstałe - podczas przechodzenia misji - miasto będzie musiało być wspaniałe, ogromne i niesamowite. 6 piramid, 100 ludzi w Pałacykach, 80 tys. drachm w skarbcu i ledwie mniejszy dochód roczny
... i inne jeszcze bardziej wymagające cele misji. Jednak nie stanowią one takiego problemu bo stopniowo - z każdym epizodem - miasto łagodnie i naturalnie rośnie.
Na początku może być ciut ciężko, mamy 5000 monet i tylko jednego sojusznika.. ale nie ma się co martwić, w razie kłopotów, on nam pomoże, a z czasem zaskoczy nas miłym prezentem 
Już w pierwszej misji pojawia się Talos, ale nie musimy się nim przejmować, bowiem nie wyrządza nam żadnych szkód. Dopiero w kolejnych epizodach musimy go unicestwić, aby móc cieszyć się nieskrępowanym dostępem do złóż miedzi.
Epizod z kolonią jest najłatwiejszy w całej grze - mapka jest mniejsza i przyjemniejsza od naszego macierzystego miasta. Raz tylko pojawił się tutaj Ares - nieprzychylny w tej misji bóg... Generalnie poszło szybko i bezboleśnie

W całej grze potworki pojawiają się rzadko i jedynie dzik jest skłonny do zabawy i niszczenia budynków. Dobrze, że chociaż Hefajstos ma jeszcze jakąś moc i co chwila pali nam jakiś budynek.
Misja wymaga od nas wybudowania potężnej armii i floty. Kilka pałacowych dzielnic pięknie wkomponuje się w plan naszego miasta, a miejsca do popisu mamy sporo! Dodatkowo mieniące się w słońcu orychalkowe ozdoby z naszych piramid niewątpliwie upiększają nasze miasto.
W " Nauce i polityce" znajdziemy niemal wszystko, co może zaoferować nam gra - od wybudowania pięknego miasta, poprzez handel, na podbojach kończąc.
Moja ocena - 4
GOOD WORK

Jest dokładnie taka, jak lubię - ambitna, z dużą ilością miejsca na rozwój i możliwością zbudowania ogromnego miasta. Za misje z małą ilością miejsca się nawet nie zabieram, lubię jak wszystko mogę rozplanować jak chcę i na wszystko starcza lądu
W tej misji najbardziej przydatna była mi Hera, która zlała parę razy Zeusa, Aresa i Artemidę
Misję będę polecać innym 